5

Na naszej stronie

Towarzystwo Miłośników Kujaw z Radziejowa

Decorate Your Photos


355

265

Trochę historii o działalności Towarzystwa  
oraz o ludziach,którzy w nim aktywnie działali.



wiatrak
4Album ze starymi zdjęciami

Górczyński


założyciel Towarzystwa Miłośników Kujaw
w Radziejowie w 1962 roku


Kalafus
Kalafus Jan od góry
gif
wejdz na podstronę poniżej
trochę faktów o TMKujawy
gig

Artykuł o hafciarkach
Reska Jadwiga

koronki
Górczyński Józef Kalafus Jan Korcz Janusz kontakt z nami Pernak Józef Ryszard

Kościuszko

gif

gif
czytaj dalej na tej stronie

Prezesi Towarzystwa

Józef Górczyński 1962-1994
Jan Kalafus 1994-2005
Janusz Korcz 2005-2011
Halina Paczkowska 2011 -

Od 4 kwietnia nowy Zarząd na czele z Prezes Haliną Paczkowską

======================================================


W działalności życia kulturalnego

 Radziejowa na szczególna uwagę  zasługuje społeczny ruch kulturalny, posiadający tradycje sięgające XIX wieku.

 Ten żywiołowy , lecz rozproszony ruch

społeczno-kulturalny ujęto w ramy organizacyjne powołując w 1962 roku

Towarzystwo Miłośników Kujaw. Powstało ono z inicjatywy

Józefa Górczyńskiego , organizatora i wieloletniego dyrektora Zespołu Szkół Mechanicznych w Radziejowie, posła na Sejm, zasłużonego działacza kultury.

Na pierwszym zebraniu organizacyjnym TMK wybrano Józefa Górczyńskiego , który pełnił tę funkcje do śmierci w 1994 roku.

Na szczególna uwagę w działalności Towarzystwa Miłośników Kujaw

zasługuje fakt zorganizowania w 1967 roku Zespołu Folklorystycznego Kujawy


Występ zespołu w TV Bydgoszcz - program "Cafe Late"






kujawystrona zespołu kujawy

strojewiersze o kujawach











177

   Nasze miasto zawsze świadczy o nas


Towarzystwo Miłośników Kujaw to my zapraszamy
księga











28

księga

4Wpisz się do mojej księgi gości!


19
 mieczna kujawach

 


kto


06


620

265




Prezesi
774


W dniu 4 kwietnia br. 

w sali konferencyjnej Urzędu Miasta w Radziejowie 

obradował
Walny Zjazd Towarzystwa Miłośników Kujaw.

W wyniku jego decyzji dokonano wyboru nowych władz Towarzystwa.

gifgifgif


Zarząd Towarzystwa stanowią:

gif

1.Halina Paczkowska – prezes

gif

2.Barbara Rolirad – wiceprezes

gif

3.Bożena Płaczkowska – sekretarz

gif

4.Waldemar Juszczyński-  skarbnik

gif

5.Janusz Korcz – członek

Komisja rewizyjna:

gif

1.Szymon Szynkowski -przewodniczący
2.Jadwiga Reska -członek
3.Karol Szmagalski -członek

Podniosłym akcentem było wręczenie symbolicznego kwiatka 

gif

panu Józefowi Ryszardowi Pernakowi, nestorowi Towarzystwa, który ukończył 87 lat.

Gala

na

gif

50 lecie TMK

17 listopad 2012 rok

W dniu 17 listopada 2012 roku w gościnnych progach Radziejowskiego Domu Kultury w Radziejowie spotkali się członkowie Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa obchodzące w tym roku 50 lecie swego powstania. W programie uroczystej gali z tego tytułu wzięło udział wielu członków jak i gości zaproszonych. Wszyscy uczestnicy gali otrzymali  plakietkę okolicznościową, folder z rąk ubranej w stroje kujawskie młodzieży.

Wśród nich byli: Henryk Gapiński – Starosta Powiatu, Jarosław Kołtuniak Vicestarosta, Wojciech Kotarski, Sekretarz Starostwa, Sławomir Bykowski- Burmistrz Miasta, Marek Pawłak Przewodniczący Rady Miasta Radziejowa, Wanda Szkulmowska, Joanna Schab Sekretarz Dobrzyńsko-Kujawskiego Towarzystwa Kulturalnego we Włocławku, Marek Szuszman – Wójt Gminy Radziejów  i inni , przedstawiciele szkól, zakładów pracy i instytucji.

Artykuł

Święto Niepodległości

gif

gif

2012 rok

 

W dniu 17 listopada 2012 roku w gościnnych progach Radziejowskiego Domu Kultury w Radziejowie 

spotkają się członkowie Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa 

obchodzącego w tym roku 50 lecie swego powstania

W programie uroczystej gali z tego tytułu weźmie udział wielu członków jak i gości zaproszonych.

Wszyscy uczestnicy gali otrzymają plakietkę okolicznościową, 

folder z rąk ubranej w stroje kujawskie młodzieży.

 

Porządek gali jest niezwykle bogaty i obejmuje:

 

1.Powitanie zaproszonych gości

2.Historia działalności- 50 lat TMK

3.Wręczenie wyróżnień Burmistrza Miasta

4.Wręczenie podziękowań TMK

5.Wystąpienie zaproszonych gości

6.Ogłoszenie wyników, wręczenie nagród i wyróżnień laureatom Konkursów 

( PLASTYCZNEGO, LITERACKIEGO I NA LOGO ),

7.Występ Zespołu Pieśni i Tańca Kujawy

8.Pokonkursową wystawa Kujawy pędzlem malowane

9.Kujawski poczęstunek

Przy kujawskim poczęstunku będzie okazja do rozmów, wspomnień. 

Do spotkań dawno niewidzianych osób. 

Myślę, że warto, ba trzeba przypomnieć trochę faktów.

Folder:
a).
b).

 Zarządu i Komisji Rewizyjnej

Pierwsze posiedzenie Zarządu Towarzystwa Miłośników Kujaw  w Radziejowie 11/04/2011

W dniu 11 kwietnia br. odbyło się pierwsze po Walnym Zebraniu zebranie Zarządu poszerzone o członków komisji rewizyjnej poświęcone ustaleniu spraw organizacyjnych. Posiedzenie odbyło się w Izbie Regionalnej.

 

 

Co w Towarzystwie Miłośników Kujaw w Radziejowie? 12/04/2011

Intensywnie pracuje Zarząd w nowym składzie. Na dzisiejszym zebraniu przedyskutowano najważniejsze priorytety działań na najbliższy okres.Ustalono stałe dyżury w miejscowej Bibliotece w Izbie Regionalnej w każdy poniedziałek od godz. 14.00 do 17.00.

tel. kontaktowy do prezes Haliny Paczkowskiej 693589996

 

Spotkanie Zarządu Towarzystwa Miłośników Kujaw z burmistrzem Sławomirem Bykowskim13/04/2011

W dniu dzisiejszym w ramach działań przyjętych na ostatnim posiedzeniu Zarządu Towarzystwa Miłośników Kujaw odbyto spotkanie z panem Sławomirem Bykowskim, burmistrzem Miasta Radziejowa. W spotkaniu udział wzięli ze strony TMK – jego prezes pani Halina Paczkowska oraz członkowie komisji rewizyjnej Jadwiga Reska i Karol Szmagalski. W toku rozmów przedstawiciele TMK poinformowali pana burmistrza o dokonanych zmianach w składzie osobowym Towarzystwa na ostatnim Walnym Zebraniu jak również o kierunkach działań jakie przyjęto na rzecz rozwoju Towarzystwa i propagowania jego tradycji i wszystkiego co wiążę się pokazywaniem Radziejowa i jego okolicy oraz wielu osób z nim związanych mających promować wszytko co wiąże się z naszą

“małą ojczyzną”.

Pan burmistrz poinformował o wielu działaniach jakie podejmowane są dla mieszkańców miasta obecnie jak i w najbliższej przyszłości. Zadeklarował ,że dotychczasowa lokalizacja Izby Regionalnej w miejscowej bibliotece zostanie utrzymana i na miarę możliwości będzie wspierana. Poinformował, że po rewitalizacji dawnego ratusza zostanie tam zlokalizowane tzw. “CENTRUM PRZEDSIĘBIORCZOŚCI” co w najbliższym czasie wyklucza możliwość umieszczenia tam Izby Regionalnej. Spotkanie przebiegało w rzeczowej i konstruktywnej atmosferze. Postanowiono współdziałać w czasie najbliższych “DNI RADZIEJOWA”. Kolejne spotkanie z miejscowymi władzami tj. panem Starostą powiatu radziejowskiego Marianem Zielińskim  oraz wójtem gminy Radziejów panem Markiem Szuszmanem na podobne tematy odbędzie się w najbliższych dniach.

=========================================================================================================

Intensywnie pracuje Zarząd . Dziś tj.12 kwietnia 2011 roku odbyło się posiedzenie poszerzone o udział komisji rewizyjnej. Zebranie poświęcone było sprawom organizacyjnym. Omówiono trwajacą akcje porządkowania zasobów znajdujących się w Izbie Regionalnej a także zastanawiano się nad organizacją i sposobem obchodów 50 rocznicy powołania do życia Towarzystwa Miłośników Kujaw oraz 45 rocznicy powstania Zespołu Pieśni i Tańca „Kujawy”. Omówiono zadania, jakie stoją przed Zarządem związane z podpisaniem przez niego umowy finansowej na realizację. Dziś odbyło się kolejne zebranie Zarządu p programu – „uczenie się przez całe życie” Grundtvig. Programu, który umożliwi szkolenie w zakresie informatyki oraz nauki języka angielskiego. Zarząd zwraca się do swoich członków, aby zgłosili się do tego programu. Szczegóły dostępne u pani Prezes Haliny Paczkowskiej a także pani Barbary Rolirad.

Artykuł

gifgifgif

 

Z okazji Świąt Wielkanocnych Towarzystwo Miłośników Kujaw  z Radziejowa  życzy swoim sympatykom i członkom zdrowych, pogodnych Świąt, pełnych wiary, nadziei i miłości. Radosnych spotkań w gronie rodzinnym oraz wesołego Alleluja.

Jan Kasprowicz

Wstał Pan Jezus z martwych 

Po trzydniowej męce.

Chodzi po wsi naszej

Z chorągiewka w rece.

Swoja Alleluje.

Po podwórkach pieją

Poranne koguty,

Chodzi Jezus z Kajdan

Śmiertelnych rozkuty.

Chorągiewką wymachuje                                                 

Nucąc Alleluję.....





Myspace Bubbles Note Generator

Zarząd Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa po pomyślnym zakończeniu działań związanych z rejestracja prowadzi akcję porządkowania zbiorów w Izbie Regionalnej.

==================================================================================

Zostało także zarejestrowane moje konto
tzw. muzealne
gdzie w miarę porządkowania eksponatów
ich fotki wraz z opisem tego
co znajduje się w Izbie Regionalnej zostanie tu zaprezentowane:

LInk

IZBA   REGIONALNA
=======================================================================

Ocalić od zapomnienia!



10 stycznia 2012 roku Zygmunt Dmochowski ukończy 81 lat


Jestem przed kościołem oo. Franciszkanów 

pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w Radziejowie

– 26 czerwca 2008 rok. 

Wychodząc z kościoła uwagę moją zwróciła sylwetka przy samochodzie jakże znajoma z przed lat. Podszedłem bliżej okazało się, ze jest to mój dawny belfer, pedagog polonista, dziś znany pisarz, poeta.

Nie widzieliśmy się od matury szmat czasu. Upłynęło od 1964 roku sporo, bo aż 44 lata. Spotkanie było krótkie zamieniliśmy kilka słów. Wymieniliśmy się adresami. Zygmunt wręczył mi wydaną w tym okresie swoja najnowsza książkę – „Liryki Opolskie” wraz z dedykacją.

Przy okazji zamieniłem kilka słów z dawną koleżanka z Liceum, żoną Zygmunta Haliną ( z d. Kępską). 

Po powrocie do domu, przeczytaniu podarowanego tomiku postanowiłem założyć stronę internetową poświęconą temu zdarzeniu.

Jest to strona http://www.kujawy2008.republika.pl


Na stronie tej umieszczam nasze rozmowy, jakie od tego czasu prowadzimy na GG. Zygmunt przesyła mi swoje wiersze, poezje, spostrzeżenia, refleksje w wielu swoich spotkań itp. Materiały te staram się niezależnie od umieszczenia ich na tej stronie publikować w Internecie, zarówno na portalu ogólnopolskim jak i portalach regionalnych. Strona rozrosła się do takich rozmiarów, że stanowi duży zasób wiedzy i informacji o Zygmuncie i jego drodze twórczej. Daje mi to satysfakcję, że mogę przybliżyć jego sylwetkę jak i jego szeroką twórczość, zgodnie z puentą -"Choć mieszka w dalekim Opolu niech dzięki tej stronie powróci na swoje rodzinne Kujawy. Jestem wzruszony, że mogę to dla niego to zrobić i robię to z olbrzymią satysfakcją".

Zygmunt jest związany ze swoja „Małą Ojczyzną”. 

Tak o tym mówi: „MOJA MAŁA OJCZYZNA to dla mnie pojęcie wiąże się ściśle z miejscem mojego dzieciństwa, z zakorzenieniem w tym miejscu i z pierwszą pamięcią o nim. Człowiek rodzi się w jednym miejscu, chociaż potem w wielu miejscach żyje. I to pierwsze, jedyne miejsce z nim związane pojmuję, jako Małą Ojczyzną.

http://wloclawskie24.pl/articles/5602-zygmunt-dmochowski-plonaca-sol-trzy-poematy-czysciec-mojego-nieba

 

Dla Ślązaków, wśród których żyję, jest ona Heimatem bądź ojcowizną. Moja Mała Ojczyzna to: najpierw kujawska dolina Wisły z Ciechocinkiem, w którym się urodziłem i wychowałem; potem całe Kujawy Białe (piaszczyste) z Nieszawą, Włocławkiem i Kowalem; następnie Kujawy Czarne (pszenno-buraczane) z Radziejowem, Brześciem, Płowcami i Kruszwicą; wreszcie Kujawy Nadnoteckie z Inowrocławiem, Żninem i Pakością.”

Warto wspomnieć takich pedagogów, wychowawców 

a dziś wspaniałych przyjaciół jak Zygmunt Dmochowski.

 

Z okazji 

81 rocznicy urodzin

Zygmunta Dmochowskiego

 

Życzymy Ci

Marzeń, o które warto walczyć,

Radości, którymi warto się dzielić,

Przyjaciół, z którymi warto być,

I nadziei, bez której nie da się żyć.

Dziś 81 kończysz lat

lecz przed Tobą cały świat!

Nie żałuj tego, co minęło,

ciesz z tego, co w życiu się osiągnęło!

Zawsze dąż do wytyczonego celu,

mimo iż zazdrości Ci wielu!

Otaczaj się przyjaciółmi swymi,

raduj momentami tymi,

które uśmiech Ci dają i szczęścia przysparzają!

Serce Twe niech zawsze tak czyste będzie,

a dobrych ludzi znajdziesz wszędzie!

 

Karol Szmagalksi

 



moje spojrzenie
Karol Szmagalski
gifgifgif

50 lat powstania 

Towarzystwa Miłośników Kujaw w Radziejowie kiedy?

Jaką datę przyjąć? Czy to był 1961 czy 1962 rok?

Tu jest właśnie dylemat?

pisałem o tym:

Artykuł

W poszukiwaniu prawdy ?

Przeglądam protokół z posiedzenia klubu Towarzystwa Przyjaciół Kujaw w Radziejowie odbytego 

w Powiatowym Kultury w Radziejowie w dniu 17 kwietnia 1963 r. r. w godz.18,2o do 21,oo.

Na posiedzeniu tym wybrano nowy Zarząd w składzie:

Józef Górczyński - Przewodniczący

Wiesław Jarębski -Zastępca

Eugenia Sławińska -Zastępca

Józef Prusinowski- Sekretarz
Witold Grosman- Skarbnik
Henryk Brużdziński- Członek
Józef Surdyk- Członek

Zaintrygowała mnie wypowiedż Józefa Gorczyńskiego odnoszącą się do sprawozdania z działalności,

którą to wypowiedź cytuję:

„Ob. Józef Górczyński złożył sprawozdanie z dotychczasowej działalności mianowicie, że przed 2 – ma laty powstało nasze Towarzystwo, jako jedno z pierwszych. Zarząd ówczesny miał poważne trudności gdyż nie było lokalu ani miejsca gdzie można by schować eksponaty. Eksponatów zebranych jest sporo a może być jeszcze więcej. Gdyż na naszym terenie jako Centrum Kujaw – jest wiele godnych zachowania faktów. Tak np. są hafciarki, które wykonują hafty staro-kujawskie, drugim punktem takim sa Śmiłowice, gdzie jest Ob. Szewczykowa , pochodząca z Radziejowa.

Przykro stwierdzić, że dotychczasowy prezes Ob. Dmochowski nie przybył na posiedzenie, a jednakże wiele mógłby nam pomóc w naszej pracy”.



W świetle tej wypowiedzi należy stwierdzić, że Prezesem Towarzystwa w latach 1961-1963 do tego zebrania był Zygmunt Dmochowski. Postanowiłem z nim o tym porozmawiać. A oto, co mi na ten temat powiedział:

„Na temat daty powstania Towarzystwa Przyjaciół Kujaw, nie Miłośników Kujaw, wypowiem się szerzej. TPK powstało w 1961. Wybrano mnie wtedy prezesem. Kilka dni po wyborze ukazała się w Gazecie Kujawskiej notatka o tym fakcie. W latach 1964 - 65 prowadziłem już rozmowy z Kuratorium Oświaty w Opolu o podjęcie pracy na Śląsku Opolskim. Na zebranie Towarzystwa Miłośników Kujaw, na którym prezesem został Górczyński nie otrzymałem, o ile pamiętam, zaproszenia. Moje Tow. nazywało się Przyjaciół Kujaw.

Tow. Przyjaciół Kujaw było protoplastą późniejszego Tow. Miłośników Kujaw. Istnienie TPK zostało wymazane z historii przez jego następców. Ale prawda się obroni - trzeba koniecznie przejrzeć rocznik Gazety Kujawskiej 1961. i odnaleźć tekst powiadamiający powołanie TPK i powierzenie tej funkcji Zygmuntowi Dmochowskiemu - poloniście z Liceum Ogólnokształcącego w Radziejowie.”

cd. naszej rozmowy

Drogi Karolu, w okresie pełnienia obowiązków prezesa Towarzystwa Przyjaciół Kujaw, opublikowałem w Gazecie Kujawskiej (1961-1963) ok. dziesięciu artykułów polemicznych, poruszając w nich żywotne problemy, ważne dla życia kulturalnego i oświatowego Radziejowa. Kilka z nich skserował Pan Grzegorz Sobczak podczas drugiego Pleneru Poetyckiego Opole-Radziejów.

Wśród skserowanych tekstów jest mój reportaż krytyczny oparty na wystąpieniu moim na Plenum KP PZPR,

kiedy to w obecności I sekretarza KW - Miśkiewicza, domagałem się budowy nowego Liceum Ogólnokształcącego,

które mieści się w stajni sotni kozackiej z czasów zaborów.

Miśkiiewicz po moim wystąpieniu przerwał obrady i nazwał mnie Rejtanem i waląc pięścią w mównice wołał, 

że nowego gmachu liceum nie wybuduje. Treść mojego wystąpienia badała potem bezpieka.

Odszukaj w szkole u dyrektora moje skserowane przez niego teksty.

Ja gdzieś mam te gazety, ale musiałbym przekopać całą domową bibliotekę.

Nie można dopuścić do powielania nieprawdy. Ten podany przed chwilą mój tekst, także ujawnij.
Zygmunt Dmochowski

Sięgnąłem za sugestią Zygmunta do tych roczników i znalazłem tam  potwierdzenie  tych faktów.



==========================================================================================

W ramach obchodów XXXVI Dni Radziejowa, 24 czerwca 2010 roku o godzinie 13.00, w sali konferencyjnej Urzędu Miasta odbyła się uroczysta sesja, w trakcie, której wręczono odznaczenia i wyróżnienia. Otrzymali je ludzie zasłużeni dla miasta, którzy swoją pracą przyczyniają się do jego rozwoju oraz podnoszenia prestiżu . Oto siedem wyróżnionych osób . Burmistrz Sławomir Bykowski wręczył im okolicznościowy dyplom oraz podziękował za wkład w za działanie na rzecz miasta.

gif

Podczas uroczystej sesji z okazji XXXVI Dni Radziejowa po okolicznościowych wystąpieniach Burmistrz Miasta Sławomir Bykowski wyróżnił za działalność na rzecz Radziejowa siedem osób. Stoją (od lewej): Jolanta Golec, Paweł Wożniak, Barbara Rolirad , Burmistrz Sławomir Bykowski, Karol Szmagalski, Bożena Płaczkowska, Maria Eznarska, Sławomir Tomalak.


Wiele artykułów i albumow fotek z powiatu radziejowskiego
mego autorstwa
znajdziesz

gif
gif



Radziejowskie 

macewy odnalezione

po prawie siedemdziesięciu latach

Jak informuje Krzysztof Wątrobicz z Miejsko- Powiatowej Bibliotece w Radziejowie udało się ustalić gdzie znajdują się pozostałości radziejowskiego kirkutu tzw. macew (żydowskich nagrobków) .

Okazało się, że jest to mieszkaniec Radziejowa i czytelnik naszej biblioteki Pan Tomasz Świerczyński. Pan Tomasz zgodził się przekazać zachowane macewy do Izby Regionalnej w Radziejowie i za to należą mu się specjalne, serdeczne podziękowania za włączenie się w odkrywanie, przywracanie historii naszego miasta.

Rozmowa

z Józefem Ryszardem Pernakiem

o pozostałości kultury żydowskiej w Radziejowie


 

12 Marca 2012 roku Józef Ryszard Pernak, nestor Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa, 

ukończy 88 lat Od lat związany z Radziejowem i jego okolicami i uważany za znakomitego 

znawcę wielu zagadnień dziś rozmawiamy o kulturze żydowskiej.

 

Po spacerze po słonecznym, ale mroźnym Radziejowie w poszukiwaniu pozostałości

materialnych po kulturze żydowskiej w naszym miasteczku, 

przy gorące parującej z filiżanek herbatce rozmawiamy z Józefem Ryszardem Pernakiem

(przeglądając stare fotografie z jego zasobów) 

o różnych sprawach związanych z ta tematyką. Postanowiłem pospacerować po Radziejowie 

z Józefem Ryszardem Pernakiem,

aby poszukać miejsc, jakie pozostały.

Ocalić od zapomnienia

o hafcie kujawskim 

z Jadwigą Reska i innymi

O –„hafcie kujawskim rozmawiam z Jadwigą Reska” znaną koronkarką z Radziejowa. Korzystałem także z uwag i spostrzeżeń innych Pań biorących udział w tym przedsięwzięciu oraz z informacji o. Krzysztofa z miejscowego klasztoru. Co pozwoliło poszerzyć ciekawa tematykę .

c



Moje artykuły

A także na portalu
gif

Moje artykułu i albumy

gif

Nie jesteśmy, by spożywać urok świata, ale po to by go tworzyć i przetaczać przez czasy jak skalę złotą. Choćby i po razy tysiąc osaczyły nas trudności, my idziemy blaskiem bijąc w urodę maszyn i roślin. W poczekalniach kin srebrzystych, gdy zadymka śnieżna bredzi, nieraz siadamy strudzeni, strudzonych ludzi sąsiedzi. Dni i noce nami biegną, a my z nimi ku przodowi, w trudzie tworząc piękno, piękno, które znów służy trudowi. Z chmury zwisa śnieg z ukosa, twarz twoją w srebro przemienia. Chciałbym śnieg na twych włosach ocalić od zapomnienia. Jesteśmy wpół drogi. Droga pędzi z nami bez wytchnienia. Chciałbym i mój ślad na drogach ocalić od zapomnienia.

Gałczyński Konstanty Ildefons

 

Ile razem dróg przebytych,

ile sciezek przedeptanych,

ile deszczów,ile śniegów,

wiszących nad latarniami,

ile listów,ile rozstań,

ciężkich godzin w miastach wielu,

i znów upór żeby powstać,

i znów iść i dojść do celu.

 

Ile w trudzie nieustannym,

wspólnych zmartwień,

wspólnych dążeń,

ile chlebów rozkrajanych,

pocałunków,schodów,książek,

oczy Twe jak piękne świece,

a w sercu źródło promienia,

więc ja chciałabym

Twoje serce ocalić od zapomnienia!

 

U Twych ramion płaszcz powisa,

krzykliwy, z leśnego ptactwa,

długi przez cały korytarz,

przez podwórze aż gdzie gwiazda Wenus(Mars?!),

a Tyś lot i górność chmurną,

blask wody i kamienia,

chciałabym oczu Twoich chmurność

ocalić od zapomnienia!

 

Wierni temu hasłu Konstantego Ildefonsa Galczyńskiego Towarzystwo Miłośników Kujaw prezentuje znalezione w materiałach Towarzystwa, znajdujące się w różnych opracowaniach , zasłyszane od członków rodzin informacje o innych radziejowskich hafciarkach.

 

Młodzież z Zespołu Szkół RCKU

w Przemystce w Izbie Regionalnej

Dzięki dużemu zaangażowaniu Pani Prezes Towarzystwa Miłośników Kujaw Haliny Paczkowskiej, Izba Regionalna w Radziejowie mieszcząca się w pomieszczeniach Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Franciszka Becińskiego jest coraz częściej odwiedzana i stanowi powrót do korzeni tego terenu.

Dziś gościła w swoich podwojach młodzież z Zespołu Szkół RCKU w Przemystce. 

Zespół Szkół RCKU w Przemystce jest najlepszą szkołą ponadgimnazjalną w powiecie radziejowskim. Jest to szkoła, która za 2011 rok w Ogólnopolskim rankingu szkół ponadgimnazjalnych przygotowanym przez gazetę „Rzeczpospolita” oraz miesięcznik „Perspektywy” jest na 18 miejscu w woj. kujawsko-pomorskim. Warto przypomnieć, że w takim samym rankingu za 2010 rok nasza szkoła była na 22 miejscu  w woj. kujawsko-pomorskim, oraz na 337 miejscu w Polsce!

W szkole przywiązuje się dużą uwagę do elementów związanych i historia naszej „małej ojczyzny” 

stąd dzisiejszy udział w spotkaniu w tutejszej Izbie Regionalnej, po której oprowadza pani Halina Paczkowska. 

O Izbie Regionalnej pisałem na tym portalu. Tutaj:

http://wloclawskie24.pl/articles/5797-izba-regionalna-w-radziejowie-troche-historii

 

A oto reportaż z tego pobytu

Pani Maria Jędrzejewska jest Nauczycielem – bibliotekarzem a Biblioteka szkolna ZSRCKU powstała w roku 1974, wraz z oddaniem nowego obiektu szkolnego. Stan księgozbioru na dzisiaj to 17000 woluminów i 30 tytułów prenumerowanych czasopism. Największą ilość książek stanowi literatura piękna, z lekturami szkolnymi. Od czerwca 1997 roku biblioteka mieści się w nowym, przestronnym lokalu. Posiada dwa pomieszczenia: wypożyczalnię i czytelnię na 40 miejsc, w której znajdują się także 4 komputery z dostępem do Internetu. Czytelnię i wypożyczalnię wyposażono w nowe meble i dzięki temu zostały stworzone bardzo dobre warunki do spokojnej, samodzielnej pracy. Oprócz gromadzenia, opracowywania i udostępniania księgozbioru biblioteka szkolna prowadzi pracę pedagogiczną. Nauczyciele - bibliotekarze prowadzą zajęcia z edukacji czytelniczej i medialnej. Współpracują w tym z innymi bibliotekami (MPBP w Radziejowie, biblioteki naukowe: Biblioteka UMK w Toruniu). W czytelni organizowane są często wystawy książek.

Umówiłem się z panią Maria na rozmowę na te tematy. O czym niebawem.

Karol Szmagalski

http://wloclawskie24.pl/articles/10582-mlodziez-z-zespolu-szkol-rcku-w-przemystce-w-izbie-regionalnej

 

 

Sztuka hafciarska na Kujawach

Sztuka hafciarska na Kujawach rozwijała się w II poł. XIX w. i na początku XX w oparciu o bezpośredni przekaz pokoleniowy, a także motorem jej rozwoju była konieczność czerpania z tego zarobku. Jednym z największym w tamtym okresie ośrodków hafciarskich był Radziejów. Początki sięgają lat dziewięćdziesiątych XIX i wiążą się z rodziną Zyglerów, a zwłaszcza z ich córką Joanną, której pasją życiową był haft. Pani Joanna miała pięć córek, których z pasją nauczała rękodzielnictwa związanego z haftem.Miała także uczennice. Córki to: Maria Szewczyk (1901-1995); Kazimiera Polankiewicz (1906-1963); Stanisława Ignasiak(1908-1981); Leokadia Machtyl (1916-2008), Cecylia (1905-1946). W tym czasie w Radziejowie haftem zajmowały się także: Stanisława Karpińska(1911-1995); Zofia Lewandowska (1900-1985); Lucyna Nowacka( 1889-1960).

Wspólnie z Jadwigą Reska, znakomitą koronczarka, pisałem o jej dokonaniach tutaj.

 

Rozmawiamy z panią Elżbietą Stramowską na tematy hafciarstwa oraz koligacji rodzinnych, gdyż z jej krewnymi wiążę się wiele spraw z tym związanych. Pani Elżbieta Stramowska jest jedną z trzech córek pani Kazimiery Polankiewicz.

 

Tak mówi:

„Moja mama Kazimiera Polankiewicz miała siedmioro dzieci. Czterech synów, którzy już nie żyją oraz 3 córki. Elżbietę Stramowską naszą rozmówczynię oraz Cecylię mieszkającą w Czechach oraz Marię mieszkającą w Toruniu”. Moja mama specjalizowała się w hafciarstwie a zwłaszcza wykonywała: czepce, fartuchy, przewlekanki na tiulu z bawełną. W tamtych czasach w celach zarobkowych robiły swoje wyroby przeznaczając je na sprzedaż dla : Niemek i Zydówek. Przygotowywały całe wyprawy dla panienek wywodzących się z okolicznej szlachty. Warto wrócić do babci Joanny Chmielewskiej, która od córek wymagała dużego zaangażowania i precyzji w wykonywanym hafcie. Miało to i takie uzasadnienie, że wcześnie owdowiała i było to źródłu zarobków. Córki musiały szybko zarabiać.

 

Wszystkie córki obok haftu były zaangażowane w chórze kościelnym, będąc aktywnymi jego członkami. To okres wielu zespołów amatorskich. Ich reżyserem była pani Polankiewicz. Jedną z licznych uczestniczek biorących udział w tych zespołach była pani Wieslawa Indrjan ( domu Surdyk) a także Ryszard Pernak, Szymon Szynkowski i inni, ale o tym w odrębnym artykule. Pani Leokadii Machtyl i jej twórczości poświęcę oddzielny artykuł.

 

Tak się złożyło, że kilka dni temu na facebook odezwała się pani Cecilie Spicakova zam. Ceska Trebova. Rozpoczęliśmy rozmowy. Zapytała o miejsce zamieszkania naszej rodziny w Radziejowie. Przesyłam jej tą drogą różne informacje związane z Radziejowem. Okazało się, że jest to córka Kazimiery Polankiewicz Cecylia. Mały jest ten świat. Ponieważ z Jadwigą Reska chcemy przybliżyć te problemy i ocalić od zapomnienia przesłałem jej ten materiał do weryfikacji w oparciu o jej wspomnienia. Odpisała wg niej to, co zostało opisane odzwierciedla stan faktyczny.

 

Omawiając jednak ten temat warto przypomnieć.

 

Haft znany był już w starożytności i jest najstarszą formą zdobienia tkanin. Początkowo zajmowały się nim żeńskie klasztory oraz zespoły cechowe, a także damy dworu i szlachcianki. Sztukę tę opanowały kobiety wiejskie, podpatrując wyższe sfery. W okresie renesansu haftem przyozdabiano zarówno żeńskie, jak i męskie stroje, a także obicia mebli, zasłony, baldachimy i kotary. Na kujawskiej wsi haft pojawił się w połowie XIX wieku i zdobił kobiecy strój świąteczny: czepce, kryzy i kołnierzyki, fartuchy oraz halki. Współcześnie zdobi się nim obrusy, serwetki, bieżniki i pościel. Cechą charakterystyczną haftu na Kujawach jest jego biały kolor oraz krótkie ściegi, a także różnorodność motywów roślinnych. Podstawą są krótsze i nieco dłuższe, lekko wijące się gałązki z okrągłymi lub wąskimi listkami. Na końcach znajdują się liście dębu, bzu, koniczyny i krzaku róży. Motywem są również pączki kwiatowe i listki z promyczkami. Jest również wiele kwiatów stylizowanych, np. o falistej linii brzegowej oraz częsty motyw w postaci kiści winogron. Kompozycje te uzupełniają takie motywy, jak: ślimacznice, esownice i perełki. Do głównych ściegów należą: sznureczek, atłasek wypukły (podściełany), atłasek płaski, wałeczek (wąski atłasek na podkładzie), kładziony (pojedynczo lub wielokrotnie), dziergany i dziureczkowy. Gałązki w hafcie kujawskim wykonuje się ściegiem sznureczkowym, gdzie wąskie listki haftowane są ściegiem pojedynczo lub podwójnie kładzionym. Owalne listki są wykonywane atłaskiem podściełanym, podobnie, jak płatki kwiatów, brzegi większym motywów. Częste jest również łączenie dwóch ściegów (np. kwiaty chabrów czy owoce winogron, które wykonane atłaskiem podściełanym i sznureczkiem).Środki kwiatów wykonane są w postaci kółeczka, pustego w środku lub z kilkoma perełkami wewnątrz. Odmiennym sposobem jest duża kropka haftowana ściegiem wielokrotnie kładzionym. Stosuje się też środki wykonane haftem dziureczkowym (angielskim).Ścieg dziergany jest stosowany głownie do wyrabiania ząbków brzeżnych do wykańczania brzegów halek, fartuchów, kołnierzyków oraz obrusów i serwetek, natomiast ścieg wałeczek – do haftowania tiulowych czepców przewlekanych bawełną i sznureczkiem.

gif

a

Jadwiga Reska związana jest od lat z Radziejowem. Ma tu wielu przyjaciół. Dziś jest na emeryturze. 

Od wielu lat jest znaną nie tylko w Radziejowie koronczarką. Wielokrotnie o jej sukcesach pisałem.

Patrz:

http://wloclawskie24.pl/articles/5645-jadwiga-reska-znana-koronczarka-z-radziejowa

Karol Szmagalski

a oto mały filmik prezentujący jej wybrane wyroby

gif

Leokadia Machtyl radziejowska hafciarka

Co można powiedzieć o ośrodku radziejowskim?

Początki sięgają lat dziewięćdziesiątych XIX i wiążą się z rodziną Zyglerów, a zwłaszcza z ich córką Joanną, której pasją życiową był haft. Pani Joanna miała pięć córek, których z pasją nauczała rękodzielnictwa związanego z haftem. Miała także uczennice. Córki to: Maria Szewczyk (1901-1995); Kazimiera Polankiewicz (1906-1963); Stanisława Ignasiak(1908-1981); Leokadia Machtyl (1916-2008), Cecylia (1905-1946).



„Tyle jesteśmy warci – ile po nas pozostanie” - to słowa nestora Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa pana Józefa Ryszarda Pernaka. Idąc tą puentą rozmawiam tym razem o dwóch radziejowskich hafciarkach paniach: Leokadii Machtyl i Marii Szewczyk z panią Haliną Paczkowską prezesem Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa oraz znaną radziejowską koronczarką panią Jadwigą Reska. Przeglądamy stare dokumenty z nimi związane, odświeżamy je ku pamięci.

A oto, co z naszych rozmów i dokumentów wynika.

Co można powiedzieć o hafciarskim ośrodku radziejowskim?

Mówi Jadwiga Reska. Jest to kontynuacja naszej rozmowy publikowanej na tym portalu tutaj:

http://wloclawskie24.pl/my-account/articles/8781-sztuka-hafciarska-na-kujawach

Jadwiga Reska

Z tego, co wiem zarówno z rozmów i własnej autopsji a także w świetle dokumentów, jakie dysponujemy to początki sięgają lat dziewięćdziesiątych XIX i wiążą się z rodziną Zyglerów, a zwłaszcza z ich córką Joanną, której pasją życiową był haft. Pani Joanna miała pięć córek, których z pasją nauczała rękodzielnictwa związanego z haftem. Miała także uczennice. Córki: Marię Szewczyk (1901-1995); Kazimierę Polankiewicz (1906-1963); Stanisławę Ignasiak(1908-1981); Leokadię Machtyl (1916-2008), Cecylię (1905-1946). A oto, co z naszych rozmów i dokumentów wynika.

Pani Halino ! Może zaczniemy od najstarszej córki pani Joanny  tj. Marii Szewczyk?

 

Proszę bardzo. Powiem tak powołując się na opracowanie pani Krystyny Pawłowskiej z Muzeum Ziemii Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku a wręcz je cytujac, kim jawi się. SZEWCZYK MARIA (1901-1995). Twórczyni ludowa.

 

Ur. 24.IX.1901 r. w Radziejowie. Była najstarszą córka Joanny z d. Chmielewskiej (I87J-1954) . znanej twórczyni ludowej, nestorki słynnego na Kujawach ośrodka haftu. Wraz z Kazimierą Polankiewicz (1906-1963), Stanisławą Ignasiak (l908-1984) swoją młodszą siostrą Leokadia Machtyl ((1916-2008) kontynuowała i rozwijała twórczo bogate tradycje haftu ludowego, którego uczyła się już jako 8-lemia dziewczynka od swojej babci. Marii Zygler. W rodzinnym Radziejowie ukończyła 8 klas przedwojennego gimnazjum, a po wyjściu za mąż za Leona Szewczyka- od I929 r. zamieszkała w Śmiłowicach pod Włocławkiem, gdzie przez wiele lat była nauczycielką Przez całe życie rozwijała swój talent do haftu. Jej nieprzeciętne zdolności zostały zauważone na początku lat 5o. XX w przez Henrykę Królikowska, dyrektora Muzeum Kujawskiego we Włocławku, która po zorganizowaniu w 1949 r. wystawy „Sztuka ludowa na Kujawach", na której prezentowano także zabytkowy haft kujawski, wyruszyła w teren". by poszukać czynne jeszcze na Kujawach hafciarki ludowe Od tego czasu M Szewczyk stale i ściśle współpraco-wała z muzeum we Włocławku. Od tego czasu w latach 1956 i 1958 , Muzeum Kujawskie ogłosiło trzy konkursy na haft kujawski, połączone z instruktażem i kursami prowadzonymi przez znana włocławską malarkę Helenę Kuczyńską. M. Szewczyk okazała bardzo pomocna przy reaktywowaniu tradycyjnego haftu ludowego. W 1958 r na zorganizowanej przez muzeum włocławskie pokonkursowej wystawie sztuki ludowej jej hafty spotkały się z najwyższym uznaniem i podziwem. Niezwykle utalentowana i bardzo pracowita stworzyła swój własny, niepowtarzalny styl kompozycji hafciarskich, zwłaszcza na tiulu. Specjalizowała się głównie w wykonywaniu czepców, fartuchów 1 współczesnych adaptacjach bielizny kobiecej i stołowej. Jej kompozycje, zarówno na czepcach, jak i ta fartuchach, cechował niezwykły rozmach. Przy jednoczesnym szacunku dla tradycji i stylu regionu Oprócz haftów na tiulu pracowała także na inlecie i płótnie, stosując takie techniki, jak: atłasek podściełany przewlekanie, haft angielski i richelieu. Pod koniec lat 60., po przejściu na emeryturę. M. Szewczyk przeniosła się na stale do Włocławka. Tu podjęta aktywną współpracę z muzeum i innymi placówkami propagującymi sztukę i kultura ludową. W tym czasie stworzyła wiele wzorcowych egzemplarzy zwłaszcza czepców, dla Spółdzielni Rękodzieła Ludowego i Artystycznego „Sztuka Kujawska" we Włocławku czy „Art Regionu" w Sopocie. Od 1972 r. była członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych z siedziba, w Lublinie W tym czasie rozpoczęła także współprace, z Muzeum Etnograficznym: w Toruniu, biorąc czynny udział w organizowanych tam prestiżowych konkursach sztuki ludowej. W1978 r. na ogólnopolskim konkursie na ,,Haft ludowy-" w Toruniu zajęła 3 miejsce. Za swe prace wielokrotnie otrzymywała państwowe stypendia twórcze, zwłaszcza za wykonanie całych kompletów kobiecego stroju kujawskiego z przeznaczeniem dla zespołów folklorystycznych (np. w Starym Brześciu).

Druga ważną dziedziną twórczości artystycznej uprawianej przez M. Szewczyk było zdobnictwo wnętrz. Była mistrzynią, wyrobu bibułkowych kwiatów i girland, wykorzystywanych tradycyjnie na Kujawach do dekoracji domowych ołtarzyków i izb mieszkalnych. Jej fantazja i niespożyty temperament znajdowały ujście podczas organizowanych we Włocławku, w Ciechocinku. Toruniu i Bydgoszczy licznych festynów i jarmarków ludowych, na których prezentowała. „ inną” , ‘ ulotną" sztukę – w której także osiągnęła mistrzostwo, mianowicie sypanie piaskiem tzw. kujawskich dywanów.

Obie uprawiane dziedziny kujawskiej sztuki: haft i zdobnictwo – przynosiły jej liczne nagrody na wielu konkursach sztuki ludowej.

Maria Szewczyk zmarła 27. IV. 1995 r w Łodzi, gdzie przez kilka ostatnich lat życia mieszkała u córki, Apolonii Grudzień. Pochowana została na cmentarzu w Śmiłowicach. Po śmierci męża zmarł 1939) Samotnie wychowywała czwórkę dzieci. Jest wspominana we wszystkich opracowaniach traktujących o sztuce ludowej i etnografii Kujaw, fotografie jej prac są wielokroć publikowane w różnych katalogach I książkach.

 

Przejdźmy do najmłodszej córki. Leokadii Machtyl. Co możecie panie na jej temat powiedzieć?


Leokadia Machtyl (1916-2008) to radziejowianka, która należy do najbardziej zasłużonych hafciarek.

gif

Haft

http://www.mmwloclawek.pl/artykul/ocalic-sztuke-haftu-kujawskiego-od-zapomnienia-454860.html

http://wloclawskie24.pl/articles/10216-ocalic-od-zapomnienia-towarzystwo-milosnikow-kujaw-z-radziejowa

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ocalic_od_zapomnienia_haft_kujawski_218406.html

. Czepiec tiulowy, wyk. Leokadia Machtyl, 1982

W uznaniu zasług dla Radziejowa otrzymała Uchwałą nr Nr VI/43/99 z 28 maja 1999r.– „Medal zasługi dla Radziejowa”. Pochodzi z rodziny o dużych tradycjach związanych z hafciarstwem.

Jeśli pozwolicie to trochę moich refleksji o pani Leokadii bo była dobrą znajoma mojej mamy Marii Szmagalskiej ( 1912-1994) i trochę z tej znajomości pamiętam.„Była to kobieta, która ocaliła kujawski haft”. Sztukę haftowania przejęła w genach od rodziny zajmującej się tym zagadnieniem ju z od 1850 roku. Wszechstronne przygotowanie otrzymała od swojej matki Joanny Chmielewskiej z d. Zygler. Zaczęła haftować w wieku 9 lat pod okiem swojej mamy. Na początku były to : mereszki, ledo, oraz pomoc starszym biegłym w hafcie siostrom w lżejszym haftowaniu, kolejno ucząc się i poznając tajniki tej sztuki. Haft dawał utrzymanie rodzinie. Jak wspominała chodziła pieszo na jarmarki do Kruszwicy, Inowrocławia, aby uczestniczyć w sprzedaży przez matkę i siostry: czepców, fartuszków, kołnierzyków, kryz. Później haftowanie dla niej i rodziny stało się wielka pasją. W 1950 roku z jej pracy twórczej następuje przełom. Została zweryfikowana, jako twórczyni ludowa przez Ministerstwo Kultury i Sztuki. Od tego czasu bierze aktywny udział w konkursach i wystawach: Inowrocław, Włocławek, Toruń. Uczestniczy w wielu kiermaszach: Ciechocinek, Konin, Włocławek, Inowrocław, Kruszwica, Bydgoszcz , Radziejów. Współpracuje z Muzeum we Włocławku, Toruniu ; z Cepelią w Bydgoszczy i Sopocie. Jest także podobnie jak siostry aktywna w działalności kulturalnej Radziejowa przez udział w przedstawieniach teatralnych. Brała czynny udział w propagowaniu haftu wśród młodzieży i nie tylko. W miejscu jej zamieszkania gościły wycieczki z różnych stron kraju, podziwiając jej kunszt sztuki ludowej. Warto przypomnieć , że wykonywała fartuszki na tiulu, czepce, bieżniki, serwetki. Uczestnicząc w licznych konkursach odnosi spektakularne sukcesy a jej wiele wyrobów znalazło się poza granicami kraju : Niemcy, Francja, USA, Czechosłowacja. Warto przypomnieć niektóre: w tatach 1981,1983 i 85 w konkursie kujawskiej sztuki ludowej w Inowrocławiu zajmuje I miejsce; w 1984 w konkursach organizowanych przez Muzeum we Włocławku zdobywa dwukrotnie I nagrodę.

Do ostatnich swych dni pełna inwencji twórczej, ale zawsze przestrzegając zasad, aby zmieścić się sztywnych ramach, jakie narzuciła tradycja. Haftowała zarówno na płótnie jak i na batyście, inlecie jak i tiulu. Prace często zdobiła aplikacjami tiulowymi, które wzbogacały kompozycje , podkreślając charakter danego motywu. Znana by la z haftu przewlekanego na tiulowych fartuszkach, czepcach i serwetkach tworząc ciekawe geometryczne wzory : romby, linie łamane , zygzaki itp.
Mimo ,że pani Leokadia Machtyl odeszła od nas na zawsze pozostały po niej prace, pamięć oraz wielu następców, których siła, talent, cierpliwość wymagana przy uprawianiu tej sztuki nie pozwolą aby zanikła.

Dziękuję za rozmowę. Myślę ,że udało się nam trochę przypomnieć o hafciarstwie jak i paniach Marii Szewczyk i Leokadii Machtyl.

Patrz tutaj:

http://wloclawskie24.pl/articles/8781-sztuka-hafciarska-na-kujawach

 


Warto pamiętać,że haft kujawski oparty jest na motywach roślinnych i kolorze białym. Wyjątek stanowi haft nicią czarną na czerwonej halce. Motywy i wzory charakterystyczne dla ubioru kujawskiego, wykonywane, jako haftowane części stroju, zaczęto także przenosić na obrusy, serwety i bieżniki. Najważniejsze ośrodki haftu na Kujawach, w których wykonuje się haftowane części odzieży oraz wykorzystuje stare wzory na współczesnych formach, biorąc pod uwagę ostatnie sto lat, to: Radziejów, Włocławek, Sławsk Wielki, Śmiłowice oraz okolice Inowrocławia - Pakość, Strzelno, Kruszwica, Kowal, Osięciny. Do najbardziej zasłużonych hafciarek należały: Maria Szewczykowa (1901-1995), Kazimiera Polankiewicz (1903-1975), Leokadia Machtyl (1916-2005), Stanisława Karpińska (1911-1985), Zofia Lewandowska (1900-1985), Lucyna Nowacka (1889-1961)..

Haftem zajmowały sie i inne panie. A oto kilka nazwisk i ich krótka  charakterystyka.

Krystyna Wojciechowska ( 1919-2010)

Poszukując materiału o kolejnej radziejowskiej koronkarce pani Krystynie Wojciechowskiej (1919-2010) natknąłem się na opracowanie pani Aliny Wojciechowskiej. Myślę ,że warto je przedstawić z niewielkimi korektami.Pani Krystyna Wojciechowska haftować nauczyła się od matki, gdy miała lat osiemnaście. Początek to ozdabianie haftami głównie serwetek. W późniejszych latach zainteresowała się haftami strojów kujawskich, co skłoniło ją do pobierania nauki od znanej hafciarki radziejowskiej pani Zofii Lewandowskiej, która wprowadziła ja w tajniki tej sztuki. Zwłaszcza haftowania czepców. Od tego czasu haftowała swe prace nie tylko na płótnie, lecz na inlecie i tiulu. Od 1975 zaczyna swą współpracę z Muzeum we Włocławku. Rok 1977 przynosi jej nagrodę na ogólnopolskim Konkursie na Hafty Ludowe zorganizowanym przez Ministerstwo Kultury i Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Od 1980 roku przyznaje się jej corocznie nagrody i wyróżnienia za haftowane czepce, tartuchy, bieżniki, obrusy i serwetki. Warto przypomnieć jej sukcesy: 1980 rok III nagroda w dziedzinie haftu przyznana przez Prezydenta Miasta Inowrocławia, lata 1980-1989 to nagrody z Muzeum we Włocławku, lata 1981-1983 to I i II miejsce nagrody Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, w latach 1985-1987 swymi nagrodami uhonorowała ja Spółdzielnia :Cepelia”. Otrzymywała także nagrody Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.


Stanisława Karpińska (1911-1985).

Haftem zajmowała się od 16 roku życia, tego nauczyła się od Janiny Żywiczko a także od koleżanki Zofi Lewandowskiej. Spotykała się z koleżankami hafciarkami i wymieniały się na wzory. Była powiązana rodzinnie z Krystyna Wojciechowska. Wykonywała prace hafciarskie dla Muzeum w Toruniu, Muzeum we Włocławku oraz Towarzystwa Miłośników Kujawy. Wzory czerpała z wspomnień przekazywanych przez matkę. Hafty kujawskie wykonywała na fartuchach, wstawkach ,czepcach. W 1981 wystawiała wstawki do pościeli w konkursie „Współczesnej Sztuki Ludowej „. W 1972 roku wstawki szydełkowe wystawiała w Rumuni w mieście „Pitesti”.


Zofia Lewandowska (1900-1989)

Miała 4 dzieci. 3 synów i córkę Obecnie żyje córka i jeden z synów. Córka Maria Szymańska mieszka we Włocławku. Haftu nauczyła się od babci Kwabiszewskiej Rozalii.( miała ona 4 córki z których 2 zajmowały si e hafciarstwem i koronkarstwem). Wzrastała w rodzinie o tradycjach hafciarskich i wraz z siostrą Józefą Konopacką tworzyła zmiany w radziejowskim ośrodku hafciarskim. Haftowała od 15 roku życia. Zawsze służyła radą, zachęcając młodszych do zajęcia się tą dziedziną sztuki ludowej. Wygłaszała prelekcje w Radziejowskim Domu Kultury – „na temat haftu i stroju Kujawskiego”  Koronczarka i hafciarka tworzyła jedynie formy tradycyjne haftując : czepce, fartuchy, halki, wstawki koronkowe do bielizny pościelowej , kołnierzyki. Do perfekcji doszła w wykonaniu czepców kujawskich zwłaszcza na tiulu stosując powszechny na kujawach atłasek podściełany i tiulowe aplikacje. Od początku twórczej działalności związana z Muzeum we Włocławku , dla którego jeszcze w latach 60-siątych wykonywała jeszcze koronki. Była zofia ze wszechmiar artystka tradycyjną, wokół niej wyrastały inne pokolenia twórcze. Tworzyła wzory naśladowane przez hafciarki młodszego pokolenia.  Obok Muzeum we W łocławku współpracowała na stałe z Muzeum Etnograficznym w Toruniu, gdzie prezentowane były jej hafty. Prace jej poza tym muzeami prezentowane były w Muzeum w Inowrocławiu jak i pokazywane poza granicami kraju np. w Danii, Rosji, Niemczech.

 

Józefa Konopacka (1897- …..?)

Siostra Zofii Lewandowskiej. Bezdzietna. Nauczona sztuki hafciarskiej w dzieciństwie przez wiele lat wykonywała tradycyjne czepce na tiulu i koronki szydełkiem, osiągając bardzo dobry poziom artystyczny i technologiczny. Haftowała od 16 roku życia. Wielokrotnie nagradzana za swoje wyroby. Współpracowała z Muzeami we Włocławku i Toruniu.

                   Podziękowanie od Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa

 

Rozmawiamy z panią Elżbietą Stramowską na tematy hafciarstwa oraz koligacji rodzinnych, gdyż z jej krewnymi wiąże się wiele spraw z tym związanych. Pani Elżbieta Stramowska jest jedną z trzech córek pani Kazimiery Polankiewicz. Pani Elżbieta udostępniła nam wiele pamiątek rodzinnych: zdjęcia zarówno osób jak i ich wyrobów, udzieliła wielu nieznanych informacji a także przekazała na rzecz Izby Regionalnej wyroby, które prezentujemy. Pani Elżbiecie Towarzystwo Miłośników Kujaw serdecznie dziękuje. Również innym osobom, które nas w tym wspierały.

Wiele wiadomości zaczerpnięto z Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, co znacznie rozszerzyło i pozwoliło przybliżyć zagadnienie hafciarstwa na ziemi radziejowskiej. Za te liczne opracowania umożliwiające poszerzenie tematyki szczególne wyrazy uznania i podziękowania. Jest to placówka, która od lat wspiera promocje i kultywowanie tradycji kujawskich tej ziemi.

Dzięki temu hasło naszego nestora Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa pana Józefa Ryszarda Pernaka – „Tyle jesteśmy warci – ile po nas pozostanie” – może być realizowane. Zdajemy sobie sprawę ,że wiele materiałów jest niepełnych, wiele spraw i ludzi pominięto z ich braku.

Apelujemy do tych wszystkich, którzy jeszcze je mają aby udostępnić naszej Izbie Regionalnej, jest ona po to stworzona aby propagować ludzi, zdarzenia itp. jakie się w tej naszej “małej ojczyźnie” dzieją, aby je upamiętnić i pozostawić następnym pokoleniom.

Pamietaj

                        „Tyle jesteśmy warci – ile po nas pozostanie”

gif

Kowalstwo artystyczne

Mistrz wychował mistrza. Kowalstwo artystyczne w powiecie Radziejów

Kilka lat temu Zbigniew Jędrzejewski wykonał do mojej posesji bramę wjazdową, furtkę i elementy ogrodzenia. Ustalając szczegóły zlecenia w jego pracowni, miałem okazję oglądać wiele jego dokonań w zakresie kowalstwa.

 

Elementy grodzeniowe wykonane przez Zbigniewa Jędrzejewskiego z Osięcin przy mojej i ciężka to praca. Ale to, co robi Zbigniew Jędrzejewski jest wspaniałe. Dlatego wspólnie z Mirkiem Kowalskim postanowiliśmy napisać kilka zdań na ten temat.

Zbigniew Jędrzejewski pochodzi Osięcin. Jest kontynuatorem rodzinnych tradycji. To jego ojciec, Teodor Jędrzejewski, znany twórca ludowy, zapoczątkował popularną nie tylko w regionie kuźnię. Zbigniew Jędrzejewski zawód kowala wybrał z zamiłowania pomimo że praca jest trudna, ciężka i brudna. Od najmłodszych lat przyglądał się pracy ojca. Gdy tylko już zdołał udźwignąć młot kowalski, w każdej wolnej chwili pomagał ojcu w kuźni. Przejął kuźnię, znaną już nie tylko w Osięcinach, nie tylko w kraju, ale także poza jego granicami.

W ciągu 20 lat swojej pracy uznany został za jednego z najlepszych kowali w Polsce. Potrafi umiejętnie łączyć tradycyjne motywy kujawskie z własnymi pomysłami. Wykonuje zarówno drobne przedmioty np. klamki, kołatki, kłódki czy świeczniki, jak również duże formy tj. kraty okienne, bramy, balustrady balkonowe i schodowe. Swoje prace ozdabia wolutami, esownicami, skręconymi spiralnie koszyczkami, różami oraz charakterystycznymi dla niego ptaszkami.


 Jędrzejewski posiada tytuł Honorowego Mistrza Rzemiosła Artystycznego otrzymany w Warszawie w 1979 r. oraz odznakę za opiekę nad zabytkami, nadaną przez ministra kultury i sztuki w 1986 r. Ponadto bierze udział w wielu wystawach i konkursach, zdobywając pierwsze nagrody. Wiele prac twórcy znajduje się w zbiorach muzealnych we Włocławku, Radomiu i Inowrocławiu oraz zdobi budynki Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku. Zbigniew Jędrzejewski obiecał ojcu, że "palenisko w tej kuźni nie wygaśnie" i nie wygasa, ponieważ miejsce po panu Zbigniewie kiedyś zajmie jego syn Andrzej, kontynuator rodzinnej tradycji. I tak też się stało.

Długoletnie doświadczenie, stosowanie tradycyjnej technologii kowalskiej oraz wysoka jakość pozwoliła panu Zbigniewowi ugruntować bardzo wysoką pozycję na rynku krajowym jak i zagranicznym. Jego wyroby znajdują się w wielu krajach świata m.in. Niemczech, Danii, Szwecji, Czechach, Francji a nawet w USA. Więcej informacji możesz znaleźć na : www.kowalstwo.info. Ważnym osiągnięciem jest dla pana Zbigniewa wyszkolenie wielu uczniów. Jednym z nich był znany kowal Andrzej Schmidt.

Kilka lat temu Zbigniew Jędrzejewski wykonał do mojej posesji bramę wjazdową, furtkę i elementy ogrodzenia. Ustalając szczegóły zlecenia w jego pracowni, miałem okazję oglądać wiele jego dokonań w zakresie kowalstwalstwa. Tak o nim w miejscowej prasie pisze Mirek Kowalski - "Pośród licznej rzeszy artystów ludowych - wyróżnionych przez Piotra Całbeckiego, marszałka województwa kujawsko-pomorskiego coroczną nagrodą ponownie w tym gronie znalazł się duet rodzinny kowali z Piotrkowa Kujawskiego Andrzej i Tomasz Schmidt. Kujawski artysta kowal arkana sztuki kowalstwa artystycznego zgłębiał u osięcińskiego wirtuoza kowalstwa Zbigniewa Jędrzejewskiego."

Pan Andrzej kowalstwem zajmuje się blisko trzydzieści lat, a od 1987 roku prowadzi zakład kowalski w swoim rodzinnym Piotrkowie Kujawskim. Wykonuje różnego rodzaju latarnie, lampy ogrodowe, żyrandole, przybory kominkowe, kraty i ogrodzenia dla kościołów w Kłobi, Konecku, Piotrkowie Kujawskim, Sompolnie, Radziejowie i Kozach, oraz wykonał wiele zleceń, wg odrębnych projektów, mających przede wszystkim charakter ozdobny.

 

Natomiast drugi laureat nagrody marszałka, Tomasz Schmidt, jest bratankiem p. Andrzeja i również mieszkańcem Piotrkowa Kujawskiego i zarazem uczniem stryja, a kowalstwo artystyczne uprawia od 15. lat.

Piotrkowscy kowale już od 2002 roku są nagradzani dorocznymi nagrodami przez panujących marszałków województwa. Ponadto mają w swoim dorobku nagrody inowrocławskiego Muzeum im. Jana Kasprowicza, z festiwalu kowali w Gniewie, z europejskiego zlotu kowali w Holsztynie (Czechy), aktywnie uczestniczą od wielu lat w Jarmarkach sztuki m.in. św. Dominika w Gdańsku.

Ponadto pan Andrzej prowadzi słynną galerię swoich wyrobów w Toruniu przy ul. Kopernika, aktywnie uczestniczy w życiu społecznym swojego rodzinnego miasta, gdzie trzecią kadencję zasiada w radzie miejskiej. Jest członkiem Stowarzyszenia na rzecz rozwoju Miasta i Gminy Piotrków Kujawski, a w Toruniu działa na rzecz Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego mniejszości niemieckiej, w Radziejowie jest wicestarszym Cechu Rzemiosł.

Myślę, że warto o takich ludziach kilka słów napisać. A także i o tradycji przekazywania tego zawodu z ojca na syna, jak to ma miejsce w rodzinie Jędrzejewskich. Tą tradycję przejął również ich uczeń - Andrzej Schmidt.

 

Karol Szmagalski


Patrz artykuł

gif

                                                  Rodzina Skiczaków z Osięcin

 

Rodzinę państwa Skiczaków znam od lat. Jak tylko sięgnę pamięcią zawsze związani byli ze swoim środowiskiem działając w życiu kulturalnym tutaj kultywując kujawskie tradycje,

Pan Ireneusz Skiczak grał jako I klarnet w zespole „Kujawiaki”, a z nim występowali: Zenon Paliwoda akordeon (Kierownik Kapeli Zespołu), Leopold Maćkowiak kontrabas, Zbigniew Urbański skrzypce, Jan Głowacki II klarnet. Warto przy tym przypomnieć, że kapela, ta składająca się również z tych muzyków grała dawniej na wiejskich weselach. Cały, więc zespół to autentyczni Kujawianie. To bardzo znany zespół odnoszący wiele sukcesów tak w regionie jak i na przeglądach na terenie całej Polski, a także za granicami kraju. l tak do dzisiejszego dnia zespół “Kujawioki” jeździ i bawi, nie tylko dorosłych a także młodszą część widowni. Moja żona przez wiele lat pracowała z panią Mirką. Pamiętam liczne dyskusje związane z jej pasją koronkarstwem jak i liczne sukcesy, jakie na tym polu odnosiła. Z dużym zachwytem i troską matczyną opowiadała o pasji swego syna Dariusza, który obok kunsztu kowalstwa artystycznego posiadł kunszt hafciarski, co jest zjawiskiem nieczęstym, jeśli chodzi o mężczyznę. Także często mówiła o zacięciu i pasji swego nieżyjącego dziś męża Ireneusza do muzyki i występów. Pan Ireneusz grał też w orkiestrze strażackiej na akordeonie, saksofonie.

Postanowiliśmy odwiedzić państwo Skiczaków i porozmawiać na te tematy.

Pani Mirko, należy pani do jednej z najbardziej znanych twórczyń na terenie gminy Osięciny i nie tylko. Oglądamy pani koronki, które zaskakują one nas delikatnością, co może pani na temat swoich zainteresowań powiedzieć?

Powiem tak: hafciarstwo popularne jest dziś wśród kobiet kujawskich, jednak głównie w formie serwetek i serwet, gdzie do rzadkości należą wstawki do pościeli, firanki czy kapy. Wiele kobiet potrafi jednak odtworzyć dawne wzory. Jest wielu ludzi parających się rękodziełem. Myślę, że warto wymienić kilka nazwisk: panią Anielę Leszczyńską (Osięciny) – zajmującą się haftem , pisankami; panią Mariannę Małkowską (Osięciny) – z kolei haftem i frywolkami; panią Marię Nowak (Osięciny) – o zainteresowaniach – haftem; pana Dariusza Nowackiego (Zielińsk) – parającego się rzeźbą, pana Zbigniewa Jędrzejewskiego (Osięciny) znakomitego kowala artystycznego u którego nauki pobierał mój syn Dariusz; Zbigniew Kiszka (Bronisław) – rzeźbiarz. Warto przy tym przypomnieć ,że Kujawsko-Pomorskie jest jednym z nielicznych polskich województw, które honorują finansowo twórców ludowych – a Samorząd województwa organizuje Konkursy Aktywności Artystycznej Twórców Ludowych, w ramach, którego nagradza utalentowanych rzeźbiarzy, hafciarki oraz koronczarki z regionu.

 

 

Dlatego wymieniam je po to, aby uzmysłowić, że na tym terenie jest wielu ludzi o zainteresowaniach rękodziełem, a ja jestem jedną z nich. Trudno jest mówić o sobie. Zacznę od tego, że jestem wśród laureatów tych konkursów (koronka), co świadczy o wysokiej ocenie moich prac i to daje mi satysfakcję, choć nie robię to dla takich konkursów a dla własnej satysfakcji gdyż sprawi mi to dużą przyjemność. Ba nawet od 5 lat przestałam w nich uczestniczyć.

Pani Mirko! Jakie były początki tej pasji oraz co pani wykonywała i wykonuje?

 

Praktycznie rękodzieła w wykonaniu koronek, szydełkowania i obróbki włóczki nauczyła mnie moja mama. Param się tym od blisko 50 lat. Na przestrzeni tych lat wykonałam ich wiele. Mam tego cała szafę, ale możecie je obejrzeć, zrobić kilka fotek ale proszę o ich zachowanie i nie publikowanie.

Szkoda pani Mirko, bo wyroby są wspaniałe. Miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie je można szerzej zaprezentować.

Panie Darku! Miałem okazję być w miejscowej Bibliotece w Osięcinach. Porozmawiać z panem Romualdem Trzeciakiem.

Zrobić trochę fotek wystawianych tam pana dzieł. Zanim przejdziemy do rozmowy pozwolę sobie na własna refleksję z tym związaną. Patrząc na te prace widać wysiłek i wkład pracy, jaki został w niewłożony. Widać gołym okiem, że wiele dni, miesięcy, nawet lat poświęcił pan na wykonanie tych dzieł. Charakterystyczne jest przywiązywanie do drobiazgowego wykonania szczegółów, detali, różnorodności kolorów, co świadczy o wysokim profesjonalizmie. Niektóre działa oprawione zostały w kute ramy ze stali, wykorzystał pan swój kunszt kowalstwa artystycznego, gdyż od 1986 roku związany jest pan z zakładem kowalskim Państwa Jędrzejewskich.

Na wstępie mam pytanie. Jakie były początki?

 

Powiem tak. Byłem w jednostce reprezentacyjnej. Moja przygoda z haftem rozpoczęła się w wojsku w 1985 roku i trwa do dnia dzisiejszego? Pierwszą pracą była chusta rezerwisty. Następnie różnego rodzaju naszywki na kurtki dla znajomych. Aż nadszedł czas na coś ambitniejszego i poważniejszego. Prace nawiązują do moich zainteresowań muzycznych i literackich jak i moich kolegów – Jarosława Rogiewicza oraz Romualda Słomczewskiego – którzy w dużej mierze przyczynili się do powstania tych prac. Niewątpliwy wpływ na moje zainteresowania mieli moi rodzice. Mama , która jak pamiętam od wczesnego dzieciństwa zajmowała się wykonaniem przepięknych koronek czy ojciec ze swą pasja muzyczną. Oboje kultywowali tradycje kujawskie. Zawsze mnie wspierali i dopingowali do własnej drogi .Byli moim drogowskazem.

 

Panie Darku! Same pana wyroby mówią, to unikatowe dzieła, wystarczy na nie spojrzeć, aby od razu zauważyć wielki kunszt, precyzje i wielki walor artystyczny w każdym z nich. Dlatego postanowiłem je zaprezentować na fotkach w albumach:

Tutaj:

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/talenty_odziedziczone_po_rodzicach_wystawa_dariusza_195337.html

 

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=2090484902609&set=a.2090484542600.128638.1259848402&type=1&theater

 

Myślę jednak ,że warto aby pan trochę powiedział komentarza z nimi związanego.

Od jestem fanem zespołu „Iron Maiden” i wiele obrazów wynika z fascynacji tym zespołem i ich muzyką. Każdy z obrazów to mozolna, drobiazgowa praca, najczęściej po wyczerpujące fizycznie pracy w kowalstwie artystycznym. Szacuję, że stworzenie jednego obrazu zajmuje mi okres 2-3 lat w zależności od jego rozmiaru i zawartych tam szczegółów. Ale to, co robię daje mi satysfakcję, gdyż robiąc to odpoczywam. Do chwili obecnej wykonałem 13 obrazów, z których 12 prezentowałem na niedawnej wystawie w miejscowej bibliotece w Osięcinach. Aktualnie pracuję nad 14 obrazem. Jest to duży obraz , pracuje nad nim od 2 lat. Prezentuje go na zdjęciu moja żona Aneta.

Dziękuję za interesującą rozmowę. Wiem ,że nie lubicie szumu reklamowego wokół swojej osoby i tego, co robicie. Oboje jesteście skromnymi ludzi oddani temu, co tworzycie z duszami artystów z pięknymi wyrobami, o których nie chcecie za dużo mówić. Myślę jednak ,że udało się nam przybliżyć te sprawy . Widać, że to, co robicie daje Wam satysfakcję. Pozwolę, jako konkluzję naszej rozmowy jeszcze na jedno stwierdzenie.

„ Macie duszę artystów i jak to każda dusza artysty, bo tak trzeba o Waszych dziełach oglądając je powiedzieć jeszcze tego najlepszego dzieła nie stworzyliście ciągle jest ono przed Wami”

–, czego szczerze i serdecznie życzę.

Migawki o rodzinnych pasjach tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=JwAF7KLvU0k

 

 

Karol Szmagalski



===================================================================================

Kapela kujawska - trochę historii z archiwum Janusza Korcza 04/12/2009 09:46

Artykuł tutaj:

http://wloclawskie24.pl/articles/5800-kapela-kujawska-troche-historii-z-archiwum-janusza-korcza

 

W trosce o wydobywanie i upowszechnianie muzyki, pieśni i tańca kujawskiego stanowiących istotną część materialnej kultury regionu Towarzystwo Miłośników Kujaw w 1967 roku powołało kapelę ludową.Dzięki pomocy Dobrzyńsko-Kujawskiego Towarzystwa Kulturalnego we Włocławku w osobach pana Jana Wojciechowkiego, pani Szykułowej, pani Jachniny z Polskiego Radia, Dyrektora Wojewódzkiego Wydziału Kultury – pana Kościechy.

Zespół tzw. Kujaw” zaczął urzekać widzów i słuchaczy ujmującą prostotą, wdziękiem i bezpretensjonalna postawą wykonawców. Kapelą kujawską, bo tak brzmiała jej pierwsza nazwa, kierowali kolejno pan Henryk Gronkowski, pan Kucala, pan Józef Pietrzak, pan Jan Kalafus, pani Waszak. Twórczynią układów choreograficznych była pani Maria Dębniak. Pierwszymi członkami zespołu byli: pan Henryk Gronkowski (nauczyciel muzyki), pan Józef Pietrzak (muzyk-samouk), pani Maria Dębniak (nauczycielka polskiego), pan L. Kłos (muzyk-samouk), pan Puchalski (muzyk-samouk, rolnik), Józef Prusinowski (pracownik umysłowy), pan Waldon (skrzypek-samouk), A. Marciniak (skrzypek-samouk, rzemieślnik), pan E. Raszke (skrzypek-samouk, rolnik), pan S. Daniel (skrzypek-samouk, pracownik GS Bytoń), Ignacy Łukanowski (rzemieślnik, samouk-trąbka), Józef Tyczkowski (śpiew, PZGS Radziejów), R. Libigocka (rencistka, śpiew), S. Malinowska (rencistka, śpiew), Maria Surdyk (śpiew). Później przystąpili:M. Staszak (śpiew, pracownik fizyczny), M. Łukanowska (śpiew, pracownik fizyczny), M. Gajewska (śpiew, gospodyni domowa), M. Świecimski (klarnet, taksówkarz), W. Libigocki (śpiew, rencista). Początkowo kapela ludowa liczyła 12 osób w wieku od 40 do 60 lat. Pierwszy program przedstawiła w latach 1967-68. Składał się on z przyśpiewek obyczajowych znanych członkom starszego pokolenia, pp. Stanisławie Malinowskiej, Rozali Libigockiej, Marii Surdyk, Marii Staszak. Dzięki temu uchroniono od zapomnienia takie utwory jak: “A dzień dobry” – śpiewała Maria Malinowska, “Gandziara” – śpiewała Rozalia Libigocka, “Oj stało się, stało” – śpiewała Maria Malinowska, “A miałam ja starego dziada” – śpiewała R. Libigocka, “W Radziejowie, mieście głównym” – śpiewał J. Prusinowski, “Co ja pocznę” – śpiewali M. Staszak i J. Tyczkowski, “Rośnie oset” – śpiewali M. Janiak i J. Tyczkowski, “Jedzie Jasio z Radziejowa” – śpiewali M. Staszak i F.. Janiak, “Sprzedał buty” – śpiewali M. Staszak i J. Tyczkowski, “Za stodołą” – śpiewał J. Prusinowski, “Czemu nie orzesz” – śpiewał M. Staszak. Utwory te śpiewano w towarzystwie kapeli w skład której wchodziło pięciu skrzypków: Andrzej Marciniak z Dobrego (pierwsze skrzypce), Leon Kłos ze Smarglina (skrzypce), Edward Radke z Ułomia (drugie skrzypce), Stanisław Puchalski z Bronisławia (drugie skrzypce), Stanisław Daniel z Bytonia (pierwsze skrzypce). Ponadto w różnych okresach grali w zespole: pp. Henryk Gronkowski z Torunia (pierwsze skrzypce), Bogdan Górecki (klarnet), Ignacy Łukanowski z Radziejowa (trąbka), Stanisław Kubiak z Bytonia (bas), Maciej Świecimski z Radziejowa (klarnet), a od 1972 roku na akordeonie grał Józef Pietrzak. Pierwszym skrzypkiem był Andrzej Marciniak z Dobrego, który skomponował kujawiaka do słów Marii Dębniak pt. “Kocham ziemię rodzinną”. Zyskał on olbrzymią popularność, był stale śpiewanym utworem zespołu. Śpiewany do dziś, stał się hejnałem Radziejowa, emitowany z wieżyczki Ratusza w Radziejowie.

 

W późniejszym okresie do zespołu przystąpili: Stanisław Kujawa, Benon Górecki, Maria Staszak, Józef Tyczkowski, Zofia Łukanowska, Jolanta Stasiak, Elżbieta Byczek, Mirosław Marchwiński, Marianna Janiak, Wacław Pietrzak, Bogdan Migdalski, Bogdan Barański, Władysław Barański, Krystyna Walczyńska, Daniela Nitecka, Wojciech Nitecki, Leokadia Zarzycka, Loretta Wojciechowska, Maciej Szcześniewicz, Marek Głowacki, Romuald Grosman, Józef Szcześniewicz, Elżbieta Szcześniewicz, Stanisław Pawelec, Emilia Zalesiak, Jolanta Matuszak, Jolanta Matuszak, Janusz Gwizdalski, Zbigniew Szmyt, Waldemar Wawrzyniak, Piotr Nowakowski, Jolanta Torzecka, Stanisław Radaszewski, Jerzy Kudziński, Danuta Kopaczyk, Stefan Igła i Henryk Nawrocki.

 

Kapela ubrana została w typowe stroje kujawskie wykonane pod nadzorem kustosza Muzeum Etnograficznego w Toruniu p. mgr Mikułowskiej. Pierwsze stroje wykonała spółdzielnia krawiecka w Toruniu, a zakupu ich dokonało TMK ze środków uzyskanych w Wydziale Kultury WRN w Bydgoszczy i Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego w Bydgoszczy. Funkcję kierownika muzycznego spełniali kolejno pp. Henryk Gronkowski, Józef Kucal, a od 1972 roku Józef Pietrzak. Organizatorką tańca i części wokalnej (choreografii) była nauczycielka języka polskiego w Zespole Szkół Zawodowych p. Maria Dębniak. W 1978 roku, ze względów lokalowych, siedziba Kapeli Kujawskiej (“Kujawy”) przeniesiona została z Zespołu Szkół zawodowych do RDK w Radziejowie a zespół został objęty opieką merytoryczną dyrektora RDK p. Janusza Kalafusa. Rejonowy Dom Kultury zdjął także obowiązek finansowania etatowych członków zespołu ze środków TMK. W 1972 roku zespół liczył 16 osób. Wiek członków zespołu wynosił od 36 lat (S. Daniel) do 74 lat (K. Lubigocki), 70 lat (A. Marciniak). Łącznie 10 członków liczyło więcej 50 lat. Z materiałów źródłowych wynika, że zespół składał się z kapeli, chóru i solistów, którzy wykonywali też proste układy taneczne. Pod koniec roku 1972 zespół liczył już 19 osób, a w 1973 roku w zespole grało, śpiewało i tańczyło 26 osób. W tymże roku do zespołu włączyła sie także młodzież, która utworzyła sekcję taneczną. Należeli do niej: Elżbieta Bandyszewska, Grażyna Sztoltman, Krystyna Iwanowska, Barbara Michalak, Barbara Nowicka, Małgorzata Kowalska, Jerzy Łęga, Janusz Gwizdalski, Krzysztof Tobolski, Janusz Dylewski, Marian Krychowiak, Jerzy Bajer, Roman Jarmuż, Piotr Polak.

 

Repertuar zespołu był sukcesywnie uzupełniany, w miarę odkrywania poszukiwanych w terenie wiejskim autentycznych starych piosenek i przyśpiewek, przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Zespół, oprócz dorocznych występów na dożynkach w powiecie radziejowskim, koncertował na akademiach z okazji 1 maja, 22 lipca. W 1969 roku m.in. koncertował w Szubinie. W latach 1972-1973 uczestniczył w festiwalu “Wiosna pod tężniami” w Ciechocinku, dał występ w muszli koncertowej w Bydgoszczy w czasie prezentacji dorobku kulturalnego powiatu radziejowskiego (1972 r.), wziął udział w Festiwalu kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu (1972 r.), wystąpił przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie (1972 r.), koncertował w Lubstowie na zlocie kolejarzy kolejek wąskotorowych (1972 r.), w 1973 r. Brał udział w dożynkach centralnych w Bydgoszcz, dał koncert na zjeździe ogólnopolskim kolejarzy w Płowcach, wziął udział w festiwalu kapel ludowych w Bytomiu, a w 1974 roku uczestniczył w “Panoramie 1974”) w Warszawie.

 

W 1969 roku Kapela została wyróżniona dyplomem uznania przez PKFJN w Radziejowie, a 1972 roku na Festiwalu Kapel Ludowych w Kazimierzu otrzymała dyplom uznania za popularyzację folkloru oraz nagrody rzeczowe. Sukcesem zakończyły się występy kapeli ludowej “Kujawy” w 1973 roku: 28 sierpnia na dożynkach w Nieszawie, na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku, ponadto zespół występował także w Ciechocinku, Kruszwicy, Aleksandrowie Kujawskim, Piotrkowie Kujawskim. Także sukcesem artystycznym zakończył się dla kapeli ludowej “Kujawy” Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą oraz udział w Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku. Dnia 14 lutego 1984 roku kapela ludowa “Kujawy” działająca przy TMK w Radziejowie, z siedzibą w PDK w Radziejowie, składała się z następujących osób: Maria Dębniak, Józef Pietrzak, Stefan Igła, Franciszek Waldon, Zofia Kłosowska, Leokadia Zarzycka, Maria Surdyk, Stanisława Malinowska, Danuta Kopaczyk, Jerzy Kudliński, Stanisław Radaszewski, Jolanta Torzecka, Wojciech Nitecki, Piotr Nowakowski, Leon Kłos, Janusz Gwizdalski, Zbigniew Szmyt, Waldemar Wawrzyniak, Elżbieta Szcześniewicz, Kazimierz Tyczkowski, Tadeusz Janiak, Józef Prusinowski, Loretta Wojciechowska, Henryk Nawrocki.

Od 1987 roku biografia kapeli ludowej “Kujawy” jest nader trudna do usystematyzowania z powodu braku dostępu do materiałów lub wręcz ich braku. Wiadomym jest, że zespół ten odniósł jeszcze jeden spektakularny sukces, wystawiając na scenie Powiatowego Domu Kultury w Radziejowie widowisko wokalno-muzyczne pt. “Wesele na Kujawach”. W spektaklu 11.06.1994 r. udział wzięli: Dariusz Jarmuż, Danuta Kacprzak, Jolanta Korzeniowska, Emilia Ładzińska, Krzysztof Marciniak, Agata Michalak, Aneta Michalak, Maria Pilak, Józef Prusinowski, Marek Siarkowski, Elżbieta Szcześniewicz, Ewa Szmydt, Stanisława Szmydt, Maria Surdyk, Jan Szyszkowski, Jan Ulański, Leokadia Zarzycka. W spektaklu udział wzięła kapela ludowa pod kierownictwem Henryka Nawrockiego, Stanisław Daniel, Benon Górecki, Robert Dębowski.

Sztukę “Wesele na Kujawach” napisał Franciszek Beciński, a wyreżyserował Jan Kalafus. Równocześnie nakładem Dobrzyńsko-Kujawskiego Towarzystwa Kulturalnego oraz Towarzystwa Miłośników Kujaw w Radziejowie wydano na zlecenie radziejowskiego Domu Kultury, ze środków Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Wojewódzkiego we Włocławku, Urzędu Miasta w Radziejowie, książkę Franciszka Becińskiego “Wesele na Kujawach”, Włocławek 1996, w której obszerny wstęp o Franciszku Becińskim napisał jego syn Adam Beciński. Jest to ostatni materiał źródłowy dostępny autorowi niniejszego opracowania, dotyczący działalności kapeli ludowej “Kujawy”. Wiadomym jest, że obecnie działa on w strukturach Domu Kultury w Radziejowie.

gif

W oczekiwaniu na metaforę poetycką

Zygmunt Dmochowski zastanawiał się nad wierszem, który byłby metaforą jego życia. Myślę, że niedługo taką metaforę poetycką jego żywota będzie można opublikować. Praktycznie jest już gotowa. Czeka na uleżenie jak mówi Zygmunt, który w dniu 10 stycznia 2011 roku ukończył 80 lat. Pisałem o nim i jego twórczości na tym portalu wielokrotnie.

 

Wiele o tym, co się u Zygmunta dzieje można przeczytać na stronie stworzonej przeze mnie a jemu poświęconej, która z uwagi na nasze praktyczne codzienne kontakty jest bieżąco aktualizowana.

Tutaj:

http://www.kujawy2008.republika.pl

W dorobku twórczym ma: dwanaście tomów wierszy, trzy poematy, dwie powieści, epigramy, formy dramatyczne i publicystykę literacką. Jego utwory drukowane są w wielu periodykach w Polsce i Czechach. Urodził się w Ciechocinku, tu się uczył, tu miał i ma wielu przyjaciół. Przez dwanaście lat uczył języka polskiego w liceum w Radziejowie, miasteczku w sercu Kujaw. Potem życie rzuciło go do Opola. Mieszka tam ponad 40 lat i wie, że "przesiąkłe” tym miastem równie głęboko jak Kujawami. Szuka związków Kujaw z Opolszczyzną i znajduję je, choćby w osobie matki Władysława Łokietka, tak bardzo na Kujawach ukochanego. W 2008 roku Minister K i DN odznaczył pisarza medalem „Zasłużony dla kultury polskiej” .W dorobku twórczym ma : dwanaście tomów wierszy, trzy poematy, dwie powieści, epigramy, formy dramatyczne i publicystykę literacką. Jego utwory drukowane są w wielu periodykach w Polsce i Czechach. Do poezji przeszedł z rzeźby. Zygmunt Dmochowski był sekretarzem opolskiego oddziału Związku Literatów Polskich przez trzy kadencje.

 

W dniu 7 maja br. będzie po raz czwarty delegatem na Zjazd krajowy ZLP.

 

Całe życie poświęcił oświacie. Pozwolę sobie zacytować opinię o nim autorstwa Anny Kajtochowej umieszczonej w książce „Trzy poematy” myślę, że do tej opinii nic więcej dodać nie można. Myślę, że warto zapoznać się z tym, co napisała:

(Anna Kajtochowa – http://www.kajtochowa.olesno.pl/)

 

 

Cytuję:

„Zygmunt Dmochowski rozpoczął romans z literaturą po sześćdziesiątce. Całe pracowite życie poświęcił oświacie, działając w różnych wcieleniach: nauczyciela, kierownika zakładu wychowawczego, wizytatora. Od debiutu książkowego w 1993 roku (pierwsze wiersze wydrukował w 1952 w prasie studenckiej) opublikował kilkanaście książek. Debiut powitał recenzją Harry Duda. Już wtedy zauważył, że Zygmunt Dmochowski mówi własnym głosem, niepowtarzalnym, że jest poetą dwóch prastarych regionów Kujaw i Opolszczyzny, miłośnikiem ich języka, eksponującym poprzez ten język największe walory obydwu regionów. Inny krytyk, Zbigniew Ostrowski, wyraził swój podziw dla poety, recenzując „Potargane Anioły" oraz „Żarna i ziarna": „Poezja Dmochowskiego nie szuka ujścia w awangardowych technikach pisarskich, bo i po co? Znakomicie realizuje się w wierszu stroficznym, rymowanym głębokim rymem, od czasu do czasu uciekającym do echa wyrazów; wierszu nielicznym na tyle, że aż prosi się targnąć strunę gitary i wyśpiewać strofy poety znad Odry. No i te słowa, perełki sensów i znaczeń. Słowa — rarytasy, słowa briicknery. Dmochowski wydobywa z zasobu leksykalnego języka archaizmy znaczeniowe i gramatyczne. I o dziwo — nie straszą, a są subtelnego rodzaju przyprawą do języka codzienności, w którym, na co dzień pisze Zygmunt Dmochowski".

 

 

 

Ma bardzo bogaty biogram.

A oto on:

Dmochowski Zygmunt Stefan

Z.: poeta DU.: Ciechocinek, 10.01.1931 M.: Halina z d. Kępska (1944), matematyk R.: Bolesław, kupiec i Henryka z d. Wieczorkiewicz D.: Ewa (1954), absolwentka Studium Medycznego w Łodzi; Rafał (1972), absolwent Politechniki Opolskiej ZP.: Florian Wieczorkiewicz, artysta malarz; Nikodem i Kazimiera z d. Śmigielska; Stanisław i Aleksandra z d. Adamska; pradziadowie h. Pobóg S.: 1950 matura w LO w Ciechocinku, 1950-54 studia na Uniwersytecie Warszawskim, kierunek: filologia polska K.: 1954-66 nauczyciel języka polskiego w LO w Radziejowie, 1966-76 wizytator w Kuratorium Oświaty w Opolu, 1976-87 wiceprezes WZDZ w Opolu SO.: pierwsze wiersze (1947), wiersze w m.in. Almanachu-Opolanin, debiut literacki w Gazecie Uniwersyteckiej (1952), dedykacja dla przyjaciela J. Żernickiego ELEGIA, nazwanie swojego pokolenia pisarzy pokoleniem POTARGANYCH ANIOŁÓW, uczestnictwo w KS Kolejarz Toruń, rzeźbienie, pierwsze prace (1970), uczestnictwo w wystawach i plenerach P.: wiersze w pismach ogólnopolskich: Wiadomościach kulturalnych, Śląsku, Metaforze, Przeglądzie Artystyczno Literackim, Pomorzu, Almanach Opolanina, Poezji; poezja w wydawnictwach czeskich: Slavickie Rozhlady, Olomuncki Veczernik Akord; wiersze: Potargane Anioły (1993,1994), Żarna i Ziarna (1994), Skaczące Światło (1994), Jaskrawość Przestrzeni, Wezbrana Rzeka (1997), Mgławice Koziorożca (1998), Nim Umilknie Ciepło (2000), Liryki Opolskie (2007); poematy: Z księgi Pogan (1995), Requiem Kujawskie (2001), Człowiek – szkice do portretu Powieść Płonąca Sól (2002), Wybór wierszy (2003) ON.: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1986), Zasłużony dla Kultury Polskiej (2008), Zasłużony dla Opolszczyzny i Opola, Zasłużony dla Kultury Ciechocinka, Medal Stanisława Staszica Cz.: Opolskie Towarzystwo Kulturalno Oświatowe, Górnośląskie Towarzystwo Literackie, Włocławskie Towarzystwo Naukowe, Krakowska Konfraternia Poetów H.: Badania językowe, zgłębianie wartości ukrytych w słowie, poezja Lechonia, muzyka Chopina, motto życiowe: Człowiek Istota Paradoksalna Osiąga Wieczność Umierając.

Pochodzi z zasiedziałego kujawskiego rodu. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Przez dwanaście lat uczył języka polskiego w Liceum w Radziejowie, miasteczku na Kujawach.

gif

Wśród wielu utworów przewija się okres jego życia i pracy w Radziejowie. Miasteczku temu oddał hołd wierszem.

Trzynaście wersów pamięci

Powracam myślą do tamtego małego Miasteczka

na zgrzebnej górze pooranej zmarszczkami czasu

szamoczącego się w przetokach czerwieni i czerni

kujawskiego Benares – tabernakulum żaru

z początku drogi wyboistej do Elidy

Moje myśli dotykają spraw które umarły:

Potarganych Aniołów płonących na wichrze

Wielopola figur woskowych i arlekinów

przemykającego się wśród kamieni Boga

szaleńców rozsadzających spojenia ciszy

przyjaźni żyznej jak pszeniczny czarnoziem Płowiec

rozstania za cenę połowy człowieczej śmierci

 

 

Tak o nim mówi. Ten wiersz jest dla mnie szczególny. Moje myśli dotykają spraw, które we mnie żyją. 

Budzi szereg wspomnień. 

Radziejów i ten okres mojego życia znalazł się także i w wielu innych moich utworach.

Zygmuncie!

Radziejów i ludzie tu żyjący a zwłaszcza Twoi znajomi i wychowankowie pamiętają o Tobie!

Karol Szmagalski


gif

Jednym z ważnych mozliwości przypominania o dokonaniach ludzi i ich sywetkach jest umieszczanie

ich w encyklopedii regionalnej .

Umieściłem tam kilka nazwisk.Są to opracowania mego aktorstwa.

lp. Imię i nazwisko link do artykułu
1 Helena Karpińska Helena Karpińska
2 Stanisław Siergiej Stanisław Siergiej
3 Stanisław Łosiakowski Stanisław Łosiakowski
4 Alina Miętkiewicz Alina Miętkiewicz
5 Marek Marynowski Marek Marynowski
6 Franciszek Sas Wisłocki Franciszek Sas Wisłocki
7 Muzeum Domowe  w Świeszu Muzeum Domowe w Świeszu
8 Zespół Pieśni i Tańca Kujawy Radziejów Zespół Pieśni i Tańca Kujawy Radziejow
9 Chór LARGO Radziejów Chór Largo Radziejów
10 Jadwiga Reska Jadwiga Reska
11 Józef Ryszard Pernak Józef Ryszard Pernak
12 Aleksandra Sas Wisłocka Aleksandra Sas Wisłocka
13 Zygmunt Piasecki Zygmunt Piasecki
14 Izba Regionalna w Radziejowie Izba Regionalna w Radziejowie
15 Jan Kalafus Jan Kalafus
16 Towarzystwo Miłośników Kujaw z Radziejowa Towarzystwo Miłośników Kujaw z Radziejowa
17 Zygmunt Dmochowski Zygmunt Dmochowski
18 Genowefa Bazyli Genowefa Bazyli
19 Sztuka hafviarska na Kujawach Sztuka hafciarska na Kujawach (Radziejów)
20 Zespół Rockowy "Zakaz" Piotrków Kujawski Zespół Rockowy ":Zakaz" Piotrków Kujawski
21 Maria Dębniak Maria Dębniak
22 Leokadia Machtyl Leokadia Machtyl
23 Sztuka hafciarska w Radziejowie Sztuka hafciarska w Radziejowie
24 Krystyna Wojciechowska Krystyna Wojciechowska
25 Kowalstwo artystyczne w powiecie Z.Jędrzejewski;A.Schmidt
26 Dariusz Skiczak Dariusz Skiczak
27 Zbigniew Kiszka Zbigniew Kiszka

Kolejnym ważnym są liczne filmiki traktujace o mieście Radziejowie, jego ludziach
 a także
o powiecie Radziejowskim.

Tych filmików jest ponad 400 .
Publikuję na witrynie You tube ( kanał : karmaria2008)




Temu samemu celowi poświęcone są liczne stworzone przeze mnie strony internetowe dla upamiętnienia różnych
 spotkań, ciekawostek , wydarzeń itp.
Jest ich sporo .
Myślę,że warto podać
do niektórych linki.
Na tych stronach wiele nieznanych informacji.

Zygmunt Dmochowski Genowefa Bazyli Aleksandra Sas Wisłocka
prof.Janusz Migdalski Świesz Koło łowieckie"Łany Kujawskie" TKKF"Radziejowianka"
Zygmunt Piasecki Witold Strzałkowski radziejowski płatnerz "Viribus" Radziejów
TMKujawy Zespół  Pieśni i Tańca "Kujawy" Natalka Mrozińska
Zespół"Kujawy" Pielgrzymka 2007 Zespół Rockowy"Zakaz" Piotrków Kujawski
Emeryci2007 Emeryci2008 Emeryci2010
kujawy2010 kujawy06 kujawy2006

Dzisiejsza moja rozmowa z Józefem Ryszardem Pernakiem ( 2011.04.17)
gif

Tyle jesteśmy warci, ile po nas zostanie…..!

12 marca 2011 roku Józef Ryszard Pernak nestor Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa ukończył 87 lat. Zawsze był niespokojnym, ale przy tym znakomitym znawcom Radziejowa i okolicy. Myślę, że warto uchylić rąbka naszej rozmowy na niektóre tematy związane z jego życiem. Okazje wyjątkowa, aby trochę powspominać. Urodził się 12 marca 1924 roku w Radziejowie – w rodzinie od lat , od pokoleń zasiedziałej w tym mieście.

Co mówi na temat swoich korzeni, życia?

Atmosfera rodzinna od młodych lat podsycała moją atencję do tych miejsc ukochanych. Dziadek mój był przed wojną wiceburmistrzem Radziejowa. Groby dwóch pradziadków poległych w powstaniu styczniowym pod Ignacewem były miejscem rodzinnego kultu, dumy i smutku, ale także drogowskazem, dokąd podążać winien Polak. W szkole podstawowej byłem zuchem – z dumą nosiłem harcerski beret i lilijkę, a później zielony mundurek. W krótkim czasie, bo w dwa tygodnie po ukończeniu 7-klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej im. M. Kopernika w Radziejowie, w 1938 roku podjąłem pracę w spółdzielni rolniczo-handlowej „ROLNIK” z siedzibą w Kruszwicy. Wówczas przemierzałem 10 kilometrowe przestrzenie między majątkami ziemskimi a spółdzielczą siedzibą na rowerze w ciągu jednego dnia. Trudna to była praca, ale kształtowała mój charakter, jak na harcerza przystało – w próbach odwagi, zręczności, w pokonywaniu własnych słabości. Myślę, że niewiele to miało wspólnego z harcerskimi podchodami, bo motyw mój był prozaiczny – zdobycie funduszy na wspomożenie rodzinnej kasy niebagatelną wówczas pensja praktykanta w wysokości 25 złotych miesięcznie.

Gdy wybuchła II wojna światowa Ryszard, nadal pracował w spółdzielczości, ale pod zarządem niemieckim. Jako młody


chłopach nie odczuwał dylematów jakie się pojawiały, czy to uczciwe, czy tylko sprytne gdy „organizował” na fałszywe kwity z magazynu spółdzielni : węgiel, olej, ziarna zbóż, groch. Korzyści z tego mieli jego sąsiedzi i znajomi.

Byli ciekawi, co się dzieje. W magazynie spółdzielni zamelinowali radioodbiornik i mieli najświeższe wiadomości z frontu, z zagranicznych radiostacji. Jemu przydało niezwykle trudne i ryzykowne zadanie – polegające na roznoszeniu tych wieści po mieście : „KU POKRZEPIENIU SERC”.

Po wojnie nadal pracował w spółdzielczości, a w 1951 roku w uznaniu zasług w nienagannej pracy, przeniesiony został do PZGS Aleksandrów Kujawski. Już, jako radny PRN, w Aleksandrowie, zaczął zabiegać o podział powiatu aleksandrowskiego na dwie odrębne samodzielne jednostki administracyjne. Ja mówi. Ile to walk trzeba było stoczyć na sesjach PRN w Aleksandrowie, wisieć u klamek tamtejszych dygnitarzy wojewódzkich w Bydgoszczy, przekonywać mieszkańców Radziejowa, że warto doprowadzić do końca, aby takim podział nastąpił.

Przygotowanie samej bazy dla działalności władz i urzędów powiatowych nie szło łatwo i składnie. Budynków publicznych w Radziejowie było niewiele, a każdej organizacji należało zaproponować siedzibę przystojną do hierarchii władzy i urzędu. Jednak i na to znalazły się sposoby.

W Radziejowie stał dom, frontem do rynku, a szczytem do ulicy Toruńskiej.  Jak mówi. Przyjmowałem delegację Ligii Kobiet; panie obejrzały dom przy Toruńskiej i przyjęły proponowana siedzibę. Tego samego dnia aktywiści z ZMP oglądali dom na ulicy Rynek i … także zgodzili się objąć proponowaną siedzibę. W następnym tygodniu przyjechali funkcjonariusze komendy wojewódzkiej MO i UB. Też zaakceptowali propozycje. Gdy po trzech latach zabiegów decyzje o utworzeniu powiatu zapadły , wszyscy musieli pomieścić się na jednej grzędzie ; z funduszy , które zaczęły spływać do powiatu rozpoczęto budownictwo komunalne.

Cd. rozmowy.

Ryszard z tego, co wiem, gdy coś próbowałeś załatwić, jako społecznik dla tego środowiska to kierowałeś się zasadą – „zawsze jest sposób”. Przybliż kilka spraw dla potwierdzenia tej tezy.

Masz rację „załatwianie spraw sposobem” w pewnym okresie mego życia wesz ło mi w krew. Jeśli pozwolisz to trochę powspominam, tak jak to dziś pamiętam. Gdy rozeszła się w Radziejowie, wieść, że na pobliskich terenach istnieje szansa powstania przetwórni owocowo-warzywnej i rozważana jest możliwość zlokalizowania jej w Piotrkowie Kujawskim lub Radziejowie postanowiłem użyć sposobu, aby przekonać władzę, że najlepszą lokalizacją stanowi Radziejów. Dyrektor z Ministerstwa Rolnictwa o nazwisku Jerzyna wybierał się na Kujawy, aby rozstrzygnąć osobiście przydatność dwóch konkurencyjnych lokalizacji. Wraz z moimi kolegami czatując na drodze w oczekiwaniu na samochody z Warszawy, postanowiliśmy zatrzymać je i tak się to stało. Zaprosiłem pana dyrektora do swego domu. Właściwą atmosferę, gościnność, przy naszej kuchni kujawskiej stworzyła moja małżonka. Rozmowy trwały długo, ale okazały się bardzo owocne. Zapadła pomyślna decyzja dla Radziejowa. Przekonaliśmy naszych rozmówców ,że my to jest Radziejów „ byliśmy tu zawsze a Piotrków Kujawski to tylko gmina i w tej sytuacji nam bardziej się ona należała.

Niestety na skutek gnuśności, władz, budowa nigdy nie doszła do skutku a szkoda, co z goryczą stwierdzam.

Ryszard z Twoja osobą wiążą się także sprawy telefonizacji, budowy apteki, odbudowy pomnika Tadeusza Kościuszki. Przypomnij trochę faktów związanych z tymi zagadnieniami?

Stare dzieje, ale warto przypomnieć trochę faktów z tym związanych. Waldemar Dziubich ówczesny Naczelnik Miasta Radziejowa poczynił starania w wyniku , których miasto otrzymało nowoczesna centralę telefoniczna „PENTACONTA”. Wówczas hasło – „dziś podanie jutro telefon” mogło być zrealizowane w Radziejowie. Jest oczywiste ,że także mieszkańcy okolicznych wsi postanowili skorzystać z dobrodziejstw telefonizacji. Powstawały społeczne komitety, rolnicy w czynie społecznym wykonywali prace przygotowawcze. Brakowało kabli. Poruszyłem ten temat na spotkaniu ZSL. Moja wypowiedz trafiła do obecnego sekretarza NK ZSL Bogdana Królewskiego i udzielił nam pomocy. W niespełna miesiąc po tym wystąpieniu w Szostce uruchomiono pierwszy we wsi aparat telefoniczny.

 

Czas szybko biegnie od uchwały MG Rady Narodowej w Radziejowie odnoszącej się do budowy nowej apteki minęło blisko 10 lat. Stary dwustuletni budynek chylił się ku upadkowi. Aptekarz nie widząc warunków do właściwej pracy zamierzał opuścić Radziejów. Postanowiliśmy coś zrobić. W tamtym okresie doświadczenie uczyło, że społeczny komitet może wiele zdziałać o ile jego działania spotkają, zjednają sobie zamożnego sponsora. Opracowałem wniosek budowy nowej apteki. Obkolędowałem za podpisami. Byłem członkiem wtedy prezydium Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia. Wykorzystałem znajomości, jakie tam miałem i moje zabiegi o dofinansowanie okazały się skuteczne. Miasto przeznaczyło na ten cel nadwyżkę budżetową i budowa ruszyła. W toku budowy czyniłem skuteczne zabiegi o materiały, których brakowało. W sumie nowa apteka powstała.

W 1917 na Radziejowskim rynku stanął pomnik Tadeusza Kościuszki. Ufundowali go mieszkańcy w setną rocznicę śmierci wodza insurekcji. W czasie II wojny światowej pomnik zburzyli Niemcy, ale mieszkańcy Radziejowa przechowali ocalałe jego szczątki. Po wojnie nie było klimatu do jego odbudowy. W latach osiemdziesiątych wreszcie klimat dojrzał i zawiązał się komitet ocalenia pomnika. Jeździłem do Bolesławca po zamówione bloki piaskowca, organizowałem zbiórki złomu przeznaczone na sfinansowanie odbudowy. Był szeroki skład w komitecie, ludzi współdziałających ze sobą. W efekcie tych działań pomnik dziś wkomponował się w panoramę miasta. Ponieważ na temat szczegółów z tym związanych już kiedyś rozmawialiśmy pozwól ,że tak zakończę ten temat.

Może jeszcze jeden temat. Przypomnij jak to się stało, że Radziejów otrzymał archiwum?

Penetrując archiwum w Bydgoszczy z racji moich zainteresowań historycznych natrafiłem na ślad radziejowskich ksiąg parafialnych zawierających zapisy aktów chrztu z 1826 r, a także na dokumenty cechu kowali z Radziejowa.  Pomyślałem, że jednak miejsce dla tych dokumentów jest w Radziejowie. Dotyczą one przecież mieszkańców trzeba je tu sprowadzić. Czyniłem wiele zabiegów. Włączyłem się w jego przeniesienie i archwum znalazło się w Radziejowie.

Dziękuję za interesująca rozmowę. Do innych spraw wrócimy. 

Życzę powrotu do zdrowia po ostatniej wywrotce w domu i wynikających z tego potłuczeń.

 

Karol Szmagalski

gif

więcej starych zdjęć

gif

gif

gif

PS! Moje refleksje do odbudowy pomnika Tadeusza Kościuszki!

Budowa pomnika trwała blisko 5 lat, uroczystego jego odsłonięcia dokonano w dniu 11 października 1987 roku. Przez cały ten okres trud z realizacją odbudowy spoczywał na barkach 30 – osobowego komitetu. Najaktywniej w nim działali  : Józef Ryszard Pernak, Józef Nowakowski, Ryszard Czachorowski. Sama rekonstrukcja  pochłonela znaczne koszty. Największą ofiarnością wykazała się załoga dawnej Spółdzielni Transportu Wiejskiego i miejscowy Bank Spółdzielczy. Z organizacji trzeba wymienić ZBoWiD. Znaczny był udział Domu Kultury, młodzieży wszystkich szkół miasta, która to prowadziła zbiórkę złomu, a także metali kolorowych potrzebnych do odlewów. Obok naszych szkół społeczne konto zasiliły też pieniądze przekazane przez Szkołe Podstawową im. Tadeusza Kościuszki w Bydgoszczy. Nie do przecenienia była pomoc finansowa MGRN, konserwatora zabytków, samorządu mieszkańców czy rad sołectw: Biskupice, Czołowo, Stary Radziejów.

Za duże zaangażowanie, starania i ofiarność, najbardziej zasłużeni w dziele odbudowy pomnika wręczono okolicznościowe dyplomy i medale.

A oto medal jaki otrzymałem:

gif
Karol Szmagalski

gif

Rozmawiamy z Józefem Ryszardem Pernakiem na temat odbudowy

pomnika Tadeusza Kościuszki w Radziejowie. 

Myślę, że jest to kolejne przybliżenie spraw w ramach rozmów

„Tyle jesteśmy warci, ile po nas zostanie…..!”.

Dziś przeglądając z Józefem Ryszardem Pernakiem różne fotografie związane z radziejowskimi pomnikami sięgnęliśmy do różnych dokumentów związanych z pomnikiem Tadeusza Kościuszki tym bardziej, że w 2012 roku przypadnie 25 rocznica jego odbudowy przez społeczeństwo Radziejowa, jakie miało miejsce w 1987 roku. Trzeba dodać, że pomnik Naczelnika Tadeusza Kościuszki wzniesiony w 100 – tną rocznicę jego zgonu -1917 r. Zburzony przez faszystów niemieckich w 1940 roku został jak wspomniałem odbudowany w 1987 r. Myślę, że warto trochę o tym pomniku wspomnieć. Był rok 1917 i nie było jeszcze niepodległej Polski, o której Polacy śnili i za którą wciąż krew przelewali. Pomnik Wielkiego Naczelnika był pierwszym sygnałem odrodzenia ojczyzny. Praktycznie jego pomysłodawcą był ksiądz Mateusz Grabowski, od którego wyszedł pomysł zbudowania na stulecie śmierci przypadające w 1917 roku pomnika Tadeusz Kościuszki, jako pokłosie jego spotkania w 1793 roku z Julianem Niemcewiczem historycznych i sławnych Płowiec. Źródłem jego sfinansowania były datki na pomnik, organizowane zbiórki po domach i zabawy.

 

Wiosną 1918 roku został przywieziony do Radziejowa i stanął na środku rynku a 3 maja 1918 roku odbyła się ceremonia jego uroczystego poświęcenia.


Co można powiedzieć jeszcze o Józefie Ryszardzie Pernaku?

 

Ryszard jest oddany swemu miastu. Jest wielu działaczy społecznych potrafiących jednak przedstawiać koncert życzeń, sprowadzający się do to by się przydało, lub tamto.  

Był i jest taki ,że zawsze sam próbuje załatwić szereg spraw, ma dużą siłę przebicia.

Cechuje się dewizą – „powzięty przeze mnie obowiązek zawsze spłata się w jego życiu z pasją przysparzania chwały swemu miastu „.

Jest członkiem nestorem Towarzystwa Miłośników Kujaw od lat. 

Częsty bywalec w okolicznych szkołach , gdzie z pasją historyka na spotkaniach z młodzieżą  snuje opowieści o historii tych ziem i o tym jedynym położonym na wzgórzu, gdzieś między niebem a ziemia miastem”.

Spotkania często puentuje swoim wierszem:

Wśród Kujawskich równin

Wśród szumiących zbóż

Leży miasto moje

Ziemi tych żyznych stróż.

Karol Szmagalski

 gif

Wspomnienie o Marii Dębniak. 

Nie łatwo jest pisać o tak wybitnej osobie jak pani Maria. Myślę, że najlepiej zrobi 

to Alina Krupińska jej przyjaciółka. 

Cytuje co napisała po jej śmierci.

gif

Kapela z 1984 roku – pierwsza od lewej pani Maria Dębniak Fot. archiwalne TMKujaw



Wiadomość o śmierci zasłużonej Radziejowianki pani Marii Dębniak, poruszyła serca i przywołała wspomnienia wielu Jej znajomych i przyjaciół. W mojej pamięci jawić się Ona będzie zawsze, jako wzorowy, oddany całym sercem młodzieży, nauczyciel wychowawca. Poznałam Ją w latach 60 tych, jako nauczyciela i bibliotekarza szkoły Podstawowej w Zakrzewku. Była cicha, skromna, pracowita, pełna zapału i energii. Gdy na wieść o Jej śmierci zaczęłam przywoływać z pamięci tamte odległe lata, otrzymałam telefon od serdecznej - mojej i pani Dębniak przyjaciółki, byłej i wspaniałej dyrektorki LO w Radziejowie  pani Eugenii Sawińskiej, obecnie mieszkającej w Bydgoszczy. Ona właśnie przybliżyła mi życie pani Marii, gdyż przyjaźniła się z nią w czasach młodości, mieszkając w Jej sąsiedztwie i pracując z Nią w szkole Podstawowej w Zakrzewku. Pani Maria Dębniak, z domu Lopko, pochodziła z Pińska nad Bugiem. Jej zacni rodzice przeprowadzili się w okolice Zakrzewka (obecnie Wielkopolskie), gdzie otrzymali poniemieckie gospodarstwo i wiedli spokojne, uczciwe życie. We wspomnieniach pani Sławińskiej pozostał obraz ich wielkiej życzliwości i serdeczności w stosunku do najbliższych. Rodzice Pani Marii mieli też drugą córkę -mieszkającą obecnie w Grudziądzu – i dwóch synów, w tym jednego przysposobionego, lecz traktowanego jak rodzonego. Losy synów były tragiczne. Zostali wywiezieni na sybir. Jeden z nich, walcząc pod wodzą gen. Andersa zginął pod Monte Casino, drugi zaginął bez wieści - rodzina przypuszczała, że został zamordowany w Katyniu. Wkrótce los nie oszczędził także Pani Marii. Jej mąż - wkrótce po ślubie - zginął, ratując dzieci z morskiej topieli… Mimo tych traumatycznych przeżyć Pani Dębniak zachowała pogodę ducha , darząc wszystkich życzliwością, serdecznością i gotowa każdego wspomagać. Wyjątkowo uzdolniona plastycznie i muzycznie z pasją oddawała się pracy pozalekcyjnej z uczniami. Przez wiele lat prowadziła młodzieżowy zespół taneczny a następnie kierowała zespołem folklorystycznym „Kujawy". Była zdolna i ambitna, więc wszystko, co robiła, musiało być wykonane perfekcyjnie. Ukończyła Liceum Pedagogiczne we Włocławku, a w1959 studia nauczycielskie w Toruniu, otrzymując nagrodę, jako jedna z najlepszych studentek. Gdy rodzicom Pani Marii coraz trudniej było prowadzić gospodarstwo, razem z córką przeprowadzili się do Radziejowa, gdzie Pani Dębniak rozpoczęła pracę zawodową w Zespole Szkół Mechanicznych ido czasu przejścia na emeryturę była cenionym nauczycielem języka polskiego. Z tego okresu pozostała mi w pamięci, jako zaangażowany społecznie współorganizator imprez kulturalnych, dożynek i prac społecznych dla mieszkańców Radziejowa. Miała wyjątkową mądrość życiową, głębię myślenia i otwartość dla ludzi, więc trudno się dziwić, że rozmowom z Nią - na często niełatwe tematy nie było końca. W trudnych sytuacjach zwykła się do mnie zwracać ze słowami :" Nie martw się, Bóg nam wszystko wynagrodzi". Wierzyła w to, służąc wiernie i Bogu i ludziom. W 1998 roku została jej przyznana odznaka „Zasłużony dla Miasta Radziejowa”.

Alina Krupińska

Co można jeszcze dodać od siebie do tego, co napisała Alina.

Maria Dębniak była laureatka II miejsca w plebiscycie 40 lecia  na najpopularniejszego radziejowianina. Przez wiele lat była radną w miejscowym samorządzie. Pełniła funkcje przewodniczącej komisji oświaty i kultury. Wiele inicjatyw podejmowanych w Radziejowie było wynikiem jej inspiracji. Sama dużym wysiłkiem wraz z uczniami dbała, aby upiększyć Radziejów, który tak ukochała. 

Zawsze mówiła. Radziejów ma wspaniałych ludzi. Nigdy nie spotkała mnie od nich żadna przykrość.

Moja praca społeczna była moją pasja, poświęcałam jej cały swój wysiłek była możliwa dzięki wsparciu i życzliwości wielu ludzi ,którzy znajdowali się w moim otoczeniu.

 Karol Szmagalski

Zespół "ZAKAZ" z Piotrkowa Kujawskiego

Grupa Pop – Rockowa „Zakaz” powstała w 1983 roku. Na sukcesy tego zespołu nie trzeba było długo czekać. Szereg zwycięstw w różnego rodzaju konkursach na terenie regionu kujawsko – pomorskiego oraz województw ościennych. Zespół rywalizował między innymi z grupami Respublika (późniejsza Republika z Grzegorzem Ciechowskim), Sekcja Zwłok z Robertem Janowskim, grupą Stratus, która gościła na listach przebojów Polskiego Radia, aleksandrowską grupą „Plama”, Specyfik (dzisiejsza Zdrowa woda), a także z włocławską grupą „Wyjście awaryjne” oraz „Depozyt” i innymi, znanymi grupami z terenu kraju.

W swoim dorobku zespół posiada: Udział na Ogólnopolskim Festiwalu w Zielonej Górze, Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Młodzieżowej, (gdzie był zaproszony na warsztaty dla debiutantów festiwalu opolskiego), oraz zwycięstwo na Ogólnopolskiej Gitariadzie – zdobywając nagrody indywidualne dla muzyków za kompozycje utworów oraz teksty.

Do osiągnięć zespołu zaliczyć możemy także: Występ w TVP 2 w programie „7 anten” oraz telewizji zagranicznej. W składzie zespołu występowali między innymi: Wojciech Mrozek (saksofon altowy), dzisiaj wirtuoz klarnetu klasy światowej, oraz dr nauk muzycznych – wykładowca akademii muzycznych w Polsce i za granicą.

W obecnej chwili zespół preferuje muzykę z gatunku pop – rock, jednocześnie przygotowując się do nagrania pierwszej płyty, (do której nie doszło w latach 80-dziesiątych z przyczyn zawieszenia działalności zespołu).


Patronem Biblioteki w Radziejowie
jest Franciszek Beciński

Franciszek Beciński


Kujawy to ziemia rodzinna Becińskiego. Pradziad jego, Mateusz, pochodził z okolic Lubrańca. Trudnił się hodowlą owiec dzierżawiąc pastwiska okolicznych ziemian. Gdy epidemia zaczęła dziesiątkować bydło, przywędrował W stronę Radziejowa i ostatecznie osiadł w Klonowie. Dziad, Wojciech, założył swą rodzinę w Piłunowie. Tam urodził się ojciec poety, Walenty, który z kolei przeniósł się do pobliskiego Pilichowa. Nie należał do zamożnych chłopów.
Franciszek był jednym z jego czterech synów

Urodził się w Pilichowie w dniu 5 Września 1897 roku. Od maleńkości, jak wszystkie dzieci wiejskie, przyzwyczajony był do pracy. Do szkoły nie chodził bo jej we wsi nie było, a czytania w sylabowym elementarzu nauczyła go matka. Niełatwa to była nauka, ale za nią wdzięczny pozostał poeta całe życie. W 1912 roku skończyło się dzieciństwo Franka. Miał już 14 lat i ojciecwybrał mu zawód kowala. 

Franciszek nie lubił jednak tej pracy - ciężka i brudna nie odpowiadała jego pragnieniom,

Marzył o tym, by uczyć się i nabywać wiedzę u Świecie, Pozostało więc ślęczenie nocami nad książkami, bo dnie były całkowicie wypełnione ciężką pracą fizyczną.

Po pięciu latach Beciński wrócił do rodzinnej wsi i założył mały własny warsztat kowalski.
 Rozpoczął samodzielne życie, a jednocześnie szukał możliwości dalszej nauki. Znalazł ja_ w Byczynie, gdzie dość wcześnie założono szkołę tu też w 1912 roku powstała pierwsza publiczna biblioteka.
 W dzień pracował kuźni - wieczory i noce poświęcał jak zwykle lekturze i własnym próbom pisarskim.
 Dorobek twórczy Franciszka Becińskiggo jest bardzo bogaty, w prasie w latach 1927 — 1939 ukazało się blisko sześćset jego utworów, w tym połowa wierszy. Wiele z nich przedrukowanych było kilkakrotnie.
Pozycja poety z Plichowa wśród pisarzy ludowych jest szczególna e tego względu, że jego utwory nie są właściwie „ludowe" w formie. Ogromne oczytanie autora i praca nad wierszem sprawiły, ze posiadł on dużą kulturę literacką i pisze poprawnym literackim językiem Czasem tylko wtrąca jakieś słowo gwarowe,
ale zdarza się to bardzo rzadko i ma zawsze swoje uzasadnienie.

Znów Chrystus Zmartwychwstał

Szedł Chrystus wczesnym rankiem
w kwietniową niedzielę,
bito akurat w dzwony
w pobliskim gdzieś kościele.

Na przełaj idzie polem
i słucha dzwonów grania,
co głoszą wszemu światu
dzień jego Zmartwychwstania.

"Twarde są tego ludu
i wiarołomne dusze-
chociaż ja-ich sumienia
męką corocznie kryszę"

I wyszedł wnet z bezdroży
na zwykłe chłopskie drogi,
a za nim ślad znaczyły
krwią,Jego Boskie nogi.

Wyszli i patrzą ludzie
(tu ówdzie Go dojrzano)
Któż to?jakiś ktoś obcy-
z chorągiewką-tak rano.

Potem spotkał idące
drogą ludzkie gromadki-
które jęły się głowić
i śnuć domyślne gadki.

Gdy zdumieni wciąż stali
Chrystus do nich tak rzecze:
-"Zmartwychwstałem, by z tobą
żyć pospołu,człowiecze...

Aby z tobą w daleką
iść znów drogę od nowa...."
I upadli mu do nóg-
gdy pojeli te słowa.

1971 rok ( Franciszek Beciński).



Co stało w się Bytoniu? Kto winien tej zbrodni?

 

Nowy Zarząd Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa po pomyślnym zakończeniu działań związanych z rejestracja prowadzi akcję porządkowania zbiorów w Izbie Regionalnej

przygotowując się do  opracowania wniosku o fundusze unijne umożliwiające lepsze wyposażenie a tym samym lepszą ekspozycje. 

Wśród wielu eksponatów znalazła się taka oto „historja prawdziwa z gminy Bytoń”.

 

O niewinne pszczółki idzie

Które zbrodniarze zniszczyli

Jako żydowscy siepacze

Gdy się nad Bogiem pastwili

 

Niech czytają o tej zbrodni

I wielcy i mali,

Czego zbrodniarze o północy,

We wsi Bytoń dokonali.

=================================================================================== 

Prawdziwa , lecz smutna historja.

 

W Nieszawskim powiecie,

A w Bytońskiej gminie,

Pewni ludzie okazali

Podłe swe sumienie.

 

Dziewięćset szóstego roku,

W niedzielę to było,

Piętnastego lipca w nocy,

To się wydarzyło.

 

Nawet w samej wiosce Bytoń,

Dokonali zbrodni,

A byli to ludzie widać,

Niekoniecznie głodni.

 

Nie dla zysku, lecz dla zemsty,

Tego dokonali,

Ośm kuszek pszczół niewinnych,

Z miodem zmarnowali.

 

Nie zrobiły to zwierzątka

Szkody dla nich w polu,

Lecz były pielęgnowane,

Przy rządowym monopolu.

 

Zacny człowiek,jakich mało,

Doznał owej klęśki,

Opiekun niewinnych pszczółek.

Ludwik Jagodziński.

 

Takiej zemsty dokonało

Jakieś podłe plemię:

Udusili pszczołe w kuszkach,

Miód poszedł na ziemię.

 

Wyrzucili ośm kuszek,

Ze swego łożyska,

Wkrótce będą wyśledzone

Tych łotrów nazwiska.

 

Z rodowodu, chamy z chamów,

Lecz w kamasze się ubrali,

Aby czynu zbrodniczego

Poznać po sobie nie dali.

 

Jako Judasz eskaryota,

Co Boga naszego zdradził.

Tak też mówią,że brat brata

W tę zbrodnie naprowadził.

 

O mizerny i zepsuty,

Bez wiary narodzie!

Swój a zesmstą gorzej czynisz,

Jak dzika świnia w ogrodzie.

 

Toć stworzony przecież jesteś,

Na obraz samego Boga,

Za złe życie na tym świecie,

Kara ciebie też czeka sroga.

 

Nad czem się mścisz nędzny człeku?

Na tych pszczółkach ,że miód robia?

Toć one ci przy skonaniu

Wosk na gromnice sposobią.

 

Róbcie pszczółki pracowite

Wosku jaknajwięcej,

Byście mogły funtów zrobić

Choć ze sto tysięcy.

 

Sto tysięcy wosku,

Będzie ładna świeca:

Zbrodniarzowi,przy skonaniu

Do ręki gromnica.

 

Niech się pali ta gromnica

Od końca do końca:

Wtenczas zbrodniarz niech

Z tego świata, słońca.

 

I tak biedne pszczółki

Nad głową swego Pana brzęczą

Jakoby o wielka pomstę

W górę do Boga wołały.

 

Przebudziwszy si e gospodarz

Ze snu tak twardego

Z podziwem idzie patrzeć

Do ogródka swego.

 

Lecz,o dziwo co zobaczył

Straszne rzeczy niesłychane;

Wszystkie kuszki razem z miodem

Jakby z błotem pomieszane.

 

Krew mu w żyłach zastygła

Gdy zobaczył to bezprawie.

Co mu śniło się przed chwila,

Zobaczył teraz na jawie.

 

Stanął jakby skamieniały,

Naszła go ogromna trwoga,

I oczy podniósł w górę,

Jeknął  goraco do Boga.

 

Boze Wielki,Boże święty

W swych wyrokach niepojęty,

Któryś przez swe święte rany,

Zbawił swój Lud kochany.

 

I tych, co cię krzyżowali,

Od ciebie łaski doznali

W ostatniej śmierci godzinie,

Gdy Najświętsza Kres z ran płynie.

                           

Prosiłeś Ojca Swego,

Aby im nie pomniał tego,

Tak i nad zbrodniarzem owym,

Nie Bądż tak bardzo surowym.

 

Niechaj Twoja łaska święta

Tej zbrodni mu nie pamięta.

 

Może wtenczas zbrodniarz,

Przestanie być wrogiem

I pozna Cię,ześ dla niego

Jest prawdziwym Bogiem.

 

Niechaj wszelkie dobre myśli,

Na zbrodniarza Pan Bóg zliczy,

Tego,stroskany pan Jagodziński,

Za swą krzywdę jemu życzy.

=============================================================

15 lipiec 1906 rok 

Ocalić od zapomnienia

7 listopada 2011 roku

Towarzystwo Miłośników Kujaw z Radziejowa zaprosiło na kurs haftu kujawskiego do swojej Izby Regionalnej, który poprowadziła pani Krystyna Zagrabska, znana włocławska hafciarka.

Była okazja poznać tajniki haftu kujawskiego i kontynuować podtrzymywanie tradycji, z której od stu lat słynie Radziejów.

 

Pisałem o tym tutaj:

http://wloclawskie24.pl/articles/8781-sztuka-hafciarska-na-kujawach

Fotki z imprezy tutaj:

http://www.facebook.com/media/set/?set=a.2661927748323.151534.1259848402&type=1&l=159a752c86

Karol Szmagalski

http://wloclawskie24.pl/articles/10094-ocalic-od-zapomnienia-haft-kujawski

 Kolejne spotkania z Krystyną Zagrabską

gif

Towarzystwo Miłośników Kujaw z Radziejowa zaprosiło chętne panie do wzięcia udziału w konkursie haftu kujawskiego. Kolejne drugie już spotkanie odbyło się w Izbie Regionalnej mieszczącej się w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej im. F. Becińskiego w Radziejowie. W kursie udział wzięło 13 pań. Było to już drugie spotkanie. Kurs poprowadziła Krystyna Zagrabska, znana włocławska hafciarka. Kurs był okazją do poznania tajników haftu kujawskiego i podtrzymywania tradycji, z której od stu lat słynie Radziejów. Podczas kursu haftu kujawskiego zgromadzone panie oddawały się swojej pasji wymieniając miedzy sobą uwagi. Nad wszystkim czuwała pani Krystyna Zagrabska służąc radą i pomocą.

Lista uczestników Powiatowego kursu

Urszula Rosół, Alina Olejniczak, Emilia Jałoszyńska, Stefania Dziubich,  Henryka Adamczewska, Jadwiga Reska, Halina Paczkowska, Bożenia Płaczkowska, Maria Szmagalska, Anna Sobczak, Elżbieta Stramowska, Irena Klimaszewska

Zobacz

http://www.mmwloclawek.pl/artykul/ocalic-sztuke-haftu-kujawskiego-od-zapomnienia-454860.html

http://wloclawskie24.pl/articles/10216-ocalic-od-zapomnienia-towarzystwo-milosnikow-kujaw-z-radziejowa

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ocalic_od_zapomnienia_haft_kujawski_218406.html

Witold Strzałkowski


355

Płowce klasztor

emerycigifnasza strona



06

06kujawy06
inscenizacja 2006

2006kujawy2006

















             sporządzono  : 2008.01.20 godz.6,oo
28 aktualizowano: 2012.02.02 godz. 5,00


Szmagalskiogródek

pomysł i wykonanie Karol Franciszek Szmagalski  265